Archiwa kategorii: inspirujące książki

Poczucie własnej wartości

nathaniel-branden
„Poczucie własnej wartości stanowi podstawową ludzką potrzebę. Jej oddziaływanie nie wymaga ani naszego zrozumienia, ani zgody. Czyni swoje czy o tym wiemy, czy nie. Od nas zależy, czy spróbujemy odkryć dynamikę samooceny, czy też pozostaniemy jej nieświadomi ale to drugie sprawi, że będziemy zagadką dla samych siebie(…)”

Nathaniel Branden


„6 filarów poczucia własnej wartości” Nathaniela Brandena jest pozycją obowiązkową dla każdego, kto zdecydował się wziąć los w swoje ręce i wieść  życie w zgodzie z wewnętrznym „ja” i z otaczającym go światem. Książka nie jest najnowszym hitem na rynku wydawniczym; została napisana w 1998 roku przez psychoterapeutę, który większość życia spędził na zgłębianiu pojęcia jakim jest poczucie własnej wartości. Autor o tyle wnosi dobrego do życia czytelników, że przedstawia konkretne metody by rozwinąć poczucie własnej wartości. Metody, które niekiedy są trudne bo rozbudzają świadomość psychiczną i umożliwiają bezpośredni kontakt z własnymi emocjami. Ostatecznie jednak konsekwentnie stosowane, przynoszą oczekiwany rezultat.

Czym jest poczucie własnej wartości? Mając dostęp do mediów, posiadamy zniekształconą opinię na temat tego czym jest i w czym pomaga wysoka samoocena. Informacje jednak, są zwykle szczątkowe i nie tłumaczą zjawiska ani nie udostępniają żadnych metod, które pomogłyby osobom o niskiej samoocenie podnieść jej poziom.

Według Brandena na poczucie własnej wartości składają się dwa główne czynniki:

  • Pierwszym z nich jest poczucie pewności, że jesteśmy w stanie poradzić sobie z wyzwaniami jakie nieustannie stawia życie.
  • Drugi czynnik to przekonanie, że jako żywe, społeczne istoty zasługujemy na szczęście i sukces. 

Poczucie własnej wartości jest zatem świadomością człowieka o jego kompetencji. Jest przekonaniem, że jako osoby wyposażone w mózg będziemy w stanie nieustannie się uczyć, myśleć logicznie, wyciągać odpowiednie wnioski i dostosowywać się do adekwatnych warunków, w jakich się znajdujemy. Wysoka samoocena to umiejętność do bycia elastycznym i otwartym. Równocześnie jest także  przyzwoleniem na osobiste szczęście, które jest naszym pierwotnym prawem z faktu, że jesteśmy istotami żyjącymi.

W kolejnym artykule opiszę czym jest tytułowych 6 filarów i na co się składają.

 

Reklamy

Odszedł mistrz

Gabriel-Garcia-Marquez-Internet_LRZIMA20130306_0113_11

„Nie umiera się wtedy, kiedy trzeba, ale kiedy można to zrobić”.
G.G. Marquez
„Sto lat samotności”


Gabriel Garcia Marquez odszedł wczoraj w wieku 87 lat. Ceniony za bezkompromisowość w słowie i estetyzm pióra. Łączył ze sobą dwa pozornie przeciwstawne nurty takie jak realizm i fantazję. Pierwszą powieść napisał w wieku 28 lat; zdobył nobla z dziedziny literatury dwanaście lat później. W pamięci czytelników pozostanie głównie jako autor „Stu lat samotności” (arcydzieła literatury, uważanego za jedno z ważniejszych dzieł literatury nieanglojęzycznej), „Miłości w czasach zarazy” oraz kontrowersyjnej „Rzeczy o mych smutnych dziwkach”, która z resztą nieudolnie została przeniesiona na ekran przez Henning Carlsena w 2011 roku.

Prawdopodobnie sprzedaż wyżej wymienionych dzieł podskoczy diametralnie. To przykre, że dopiero teraz, ale takie są twarde prawa dzisiejszego rynku. Wiele lat temu, na pierwszych zajęciach z dziennikarstwa usłyszałam coś, co wówczas mocno zapadło mi w pamięć- że nic tak nie podnosi oglądalności i poczytności jak czyjaś śmierć.
Zobaczymy.

Jak zbudować szczęśliwy związek

„Nie potrzebujesz uzupełnienia. Sam w sobie jesteś kompletny. Jeśli miłość emanuje z ciebie, nie gonisz za miłością ze strachu przed samotnością. Jeśli masz ją w sobie, samotność nie jest żadnym problemem. Czujesz się dobrze i nieźle się bawisz we własnym towarzystwie”.


Nigdy wcześniej nie przyszłoby mi do głowy, że związek idealny można porównać do związku człowieka z psem. A można! I Don Miguel Ruiz zrobił to w książce traktującej o związkach-  „Ścieżki miłości”.

Dlaczego związek człowieka z psem jest doskonały? Bo jest bezwarunkowy. Człowiek nie oczekuje, że jego pupil stanie się kimś/czymś innym niż jest w istocie i na odwrót- pies kocha swojego pana pomimo wszystko. Cała miłość zaczyna się w momencie kiedy jesteśmy w stanie przyjąć partnera takiego jakim jest, bez żadnych chęci ulepszenia, zmiany jego nawyków, czy czegokolwiek. Jeżeli decydujemy się na bycie z kimś, to decydujemy się być właśnie z tą osobą a nie z naszą projekcją na temat osoby.

Jak tego dokonać? Jak przyjąć partnera bezwarunkowo? Zacząć kochać i akceptować siebie samego. Bo każda miłość zaczyna się od własnego serca. Należy zatem podnieść poczucie własnej wartości, bo jeżeli ona będzie na względnie wysokim poziomie, to nie zdecydujemy się wchodzić w toksyczne związki i będziemy wybierać tylko właściwych ludzi. Właściwych, czyli takich których cechy charakteru uzupełniają się z naszymi. Pełna akceptacja drugiej osoby zaczyna się dopiero w momencie, gdy już samych siebie poznaliśmy i akceptujemy. Podążając za słowami Ruiza- w związku każdy odpowiada tylko za swoją połowę. Jeżeli dbasz o siebie i swój rozwój, a partner jest odpowiedzialny względem siebie, związek będzie nieustannie wzrastał i karmił świat owocami własnej miłości. Jeśli naprawdę siebie kochasz, to zaczynasz też kochać każdego innego człowieka, w sposób bezwarunkowy, nie chcąc niczego w zamian. Nie musisz już przecież niczego chcieć. Wszystko jest w twoim wnętrzu.

Słowa w „Ścieżce miłości” są oczywiste i zapewne powielane w wielu tego rodzaju poradnikach ale mimo to, są wciąż odkrywcze i aktualne bo relacje z innymi od zawsze są integralną częścią naszego życia. Lektura skłania do myślenia- czy wciąż powielamy stare błędy czy może idziemy nową ścieżką? Czy wciąż robimy dramaty czy dajemy już tylko radość? Czy to, co nas łączy z drugą osobą oparte jest na egoiźmie, czy na miłości? Egoizm zawsze ma oczekiwania, miłość żyje by dawać. Egoizm tworzy ból, a miłość tylko szczęście. „Na ścieżce miłości nie ma żadnych jeśli, nie ma żadnych warunków. Kocham cię bez powodu, bez uzasadnienia. Kocham cię takim jakim jesteś.”

ścieżka


Parę słów na koniec….

Parę słów jeszcze na koniec o książce „Szczęście to nie przypadek” J.Krumboltza i A.Levina. Nie jest to książka z górnej półki psychologii społecznej, ale jest w niej mnóstwo „perełek”, jak chociażby kroki, które opisywałam przez ostanie dni.


Po przeczytaniu jej, świadomość człowieka nie zmienia się diametralnie, ale człowiek nabiera chęci na twórcze podejście do działania chociażby w sferze zawodowej (bo głównie tą sferę porusza).  Podstawową ideą autorów było pokazanie czytelnikowi, że życia nie sposób zaplanować, podobnie jak niemożliwe jest trzymać się raz obranej ścieżki kariery. Spowodowane jest to nieustanną zmiennością rynku pracy a także nas samych. Dziś marzymy o byciu biologiem ale za rok możemy chcieć być psychoterapeutą i pomagać ludziom uporać się z trudnymi emocjami. Jedno jak i drugie jest możliwe i absolutnie nie wyklucza się. Doktorat zdobyty z biologii nie neguje tego, że za trzy lata będziemy terapeutą. Najwspanialsze  w tej pozornie prostej książce jest to, że pokazuje bogactwo możliwości tkwiących w nas samych jak i w przestrzeni. Nic nie jest nie do zdobycia, sukces jest na wyciągnięcie ręki, a każdy błąd i porażka uczą czegoś nowego na przyszłość. Autorzy pokazują nawet jak czerpać naukę z błędów innych osób i w ten sposób unikać popełniania podobnych przez nas samych.

Książka na jeden długi wieczór, lub dwa krótsze.
Jest o tyle przystępna, że może służyć za rozrywkę zamiast długiego filmu. Ćwiczenia w niej zawarte, dobrze jest potraktować jako zabawę, jednocześnie niektóre z pytań prowokują do myślenia i powrotu do czasów dzieciństwa i wczesnej młodości, gdy będąc nastolatkami staliśmy na progu decyzji odnośnie wyboru zawodu, studiów etc.  Taka refleksyjna podróż do przeszłości pokaże na ile spełniły się nasze marzenia i jak wiele osiągnęliśmy z zamierzonych celów.

szczęście to nie przypadek