Archiwa tagu: emocje

Wszyscy nasi nauczyciele życia

serce

Są ludzie których kochasz od zawsze i na zawsze pozostaną w twoim sercu. Kochasz ich mimo rozłąki, mimo nierozmawiania z nimi od stu lat, kochasz ich mimo ich przeprowadzek, lub gdy sam opuszczasz ukochaną ojczyznę. Kochasz ich bez warunków a i oni kochają ciebie nie żądając niczego w zamian.


Przyjaciele? Możliwe. Staram się w żaden sposób nie określać ani nie nazywać ludzi których kocham. Nie zamierzam być w żadnym pudełku i nikogo też w nim nie umieszczam, choć to zapewne ułatwiłoby sprawę. Ale po co chować skarby w pudełkach, kiedy mogą się mienić tysiącem nienazwanych barw?

Są w moim życiu ludzie, którzy pojawili się nagle, otwierając całe serce na moją niepokorną osobę. Nigdy nie przyrzekali, że będą wiecznie. Ale są. Całkowicie i bez warunków. Niekiedy milcząco, niekiedy telefonicznie, a niekiedy są kartką papieru pachnącą podróżą po Grecji. Bywa, że widujemy się raz na pół roku; są też w moim życiu inspirujące osoby, z którymi spotykamy się raz na dwa lata, a wiemy o sobie wszystko, bo przestrzeń zawiera informację. I nawet czas i nieobecność nie są w stanie stworzyć podziałów. Przyjaciele po prostu są. Dokładnie tak jak i ty jesteś, gdy zajdzie potrzeba. Ta obecność odbywa się niekiedy w tle a niekiedy w samej cieplej myśli.

Są też w życiu ludzie, którzy kochają nas nad życie. Opiekowali się nami od zawsze a największy akt miłości okazali w momencie gdy otworzyli złotą klatkę mówiąc „fruń!”. Rodzice. Osoby, które oddadzą ostatnią kroplę miłości, osoby które kochasz całkowicie, choć może ostatnio byłeś u nich na wigilijnej kolacji. Mama, która nauczyła cię być kobietą, tata który zapewnił opiekę i bezpieczeństwo.

I twoi partnerzy. Byli i obecni. Wszyscy, których kochałeś nad życie, choć bywało, że stawiałeś warunki. Ale po to byłeś w związku- by się rozwijać, by wzrastać, by stawać się kimś lepszym i by uczyć się wzajemnie od siebie w każdej trudnej godzinie. Spójrz w przeszłość i zobacz, że nie warto żywić urazy do żadnego z partnerów. Nawet gdy był ból czy rozczarowanie. Każdy starał się jak mógł. Każdy kochał taką miłością jaką miał w sercu, każdy działał tak jak nauczył się reagować w rodzinnym domu. Zobacz, co pięknego dostałeś od partnerów? Może to, że śmielej poruszasz ciałem w tańcu? A może nauczyłeś się celebrować wieczory z winem przy wonnych świecach? Radości życia, przełamywania barier, okazywania uczuć? Może stałeś się bardziej empatyczny? Doceń to i kochaj wszystko co otrzymałeś i kochaj każdego, kto towarzyszył na twej krętej drodze życia.

Kiedyś bałam się mówić, że kocham, bałam się, że coś stracę, że ktoś mi coś zabierze, że jak „kocham to przegrywam”. Że miłość jest dla słabych a oschłość cechuje wojowników. Ale jedyna wojna, jaką prowadzisz, to wojna z samym sobą, z własną emocjonalną prawdą. Uczuć nie można się pozbyć, co jedynie zamieść pod szary dywan, który jednak pewnego dnia nie umknie uwadze twojej i twoich nowych gości.  Puść wszystko co masz w sercu, obserwuj to, przyjmij do świadomości, poczuj. I powiedz kocham. Rodzicom. Partnerowi. Przyjaciołom. Wszystkim, którzy są. Bo czynią twoje życie pełniejszym i wiele cię nauczyli.

Kocham Cię i dziękuję, że jesteś.

Trudno jest być kobietą

kobieta

Ludzie dzielą się na tych, co uważają się za fizyczny element świata- postrzegają samych siebie jako ciało, zbiór atomów i materialną część przestrzeni- jest to charakterystyczne dla mężczyzn; oraz za sumę własnych uczuć. To kobiety zwykle uważają się za osoby czujące, wrażliwe i niestabilne emocjonalnie. Nie bez powodu tytuł bloga ma taką, a nie inną nazwę.


Emocje są naszymi uczuciami, które określają kim jesteśmy i jak przeżywamy świat. To również nasze ulotne  myśli, które zamieniają się w słowa a potem w mniej lub bardziej impulsywne działania.  W zależności od indywidualnych właściwości mamy ich mniej lub więcej. Ich dynamika zmienia się wraz z naszym rozwojem psychicznym, sytuacją życiową i relacją społeczną.

Nic jednak tak bardzo nie wyciąga naszych emocji na powierzchnię jak związek partnerski. Nie bez powodu mówi się, że bycie w związku to wchodzenie do laboratorium uczuć. W bliskiej relacji z drugim człowiekiem jesteśmy w stanie doświadczyć absolutnie każdego uczucia, w sposób tak intensywny jak po zażyciu środków stymulujących mózg. Płynnie przechodzimy od ekscytacji, podniecenia, miłości po stany gniewne, zazdrość i ostatecznie nienawiść.  Kiedy dochodzi do tego hormonalna burza, tornado w sercu kobiety niszczy samo siebie i wszystko co spotka na swej drodze.

Ciężko jest być kobietą.
Nie kokietuję. Naprawdę jest sztuką być kobietą zawsze szczęśliwą i spójną wewnętrznie. Rozmawiamy o problemach, dramatyzujemy, płaczemy nie dlatego że lubimy ale dlatego, że to dla nas najlepsze ujście dla uczuć. Ból psychiczny przeżywamy mocniej i głębiej, łatwiej nas zranić. Jak kochamy to całym sercem, jak się oddajemy to w całości- razem z każdą właściwością, możliwościami i wszystkim co dostaliśmy w spadku od Matki Natury.

Czytałam kiedyś powieść Paula Coelho o czarownicach, „Brida”. Opisał on wszystkie najpiękniejsze i najbardziej mroczne właściwości kobiet, z którymi się rodzimy ale o których zapominamy w cywilizacyjnej gonitwie. O sile uczuć, o umiejętności doświadczania przyrody w każdym, najmniejszym jej przejawie. Myślę, że wielu z was znana jest również książka Clarissy Pinkola Estes, „Biegnąca z wilkami”. Opisuje ona kobietę jako jednostkę kreatywną, pełną życia, energii i naturalnych instynktów, które dziś nierzadko ugaszamy za cichym przyzwoleniem kultury w jakiej się wychowujemy.

Znam jedną czarownicę. Dobrą, mądrą i bogatą w umiejętności, które spotkałam wcześniej jedynie w książkach. Kiedy opowiadałam jej, jak trudno radzę sobie z własną wrażliwością i że marzę by być silną emocjonalnie, odparła: „Wrażliwość nie jest słabością. Wrażliwość i uczuciowość to twoja naturalna siła. Wzrośniesz kiedy pozwolisz jej swobodnie przez ciebie przepływać i będziesz ją w sobie naturalnie utrzymywać”.

Myślę, że to dobra rada dla wielu z was, moje kochane Kobiety. A wy- Mężczyźni, proszę bądźcie dla nas dobrzy, wyrozumiali i szanujcie nas.