Instynkt wilka

cam01361


Od zawsze lubiłam duże psy.
Nie tylko dlatego, że jest ich więcej do kochania.
Lubię je za siłę i dzikość, a także odwagę, którą mają w sercu.

Owczarki wszelkiej maści,
labradory, retrievery, springery,
posokowce i psy gończe.

One wszystkie mają w sobie pierwotną dzikość,
instynkt polowania i przetrwania w każdych warunkach
a te cechy pochodzą od wilków.

Oczywiście, dziś psy są udomowione i
posiadają ledwie cząstkę tej wilczej natury.

Myślę jednak, że każdy właściciel
doświadczył dzikich porywów serca własnego pupila,
kiedy te w sekundzie traciły wyuczone posłuszeństwo.

Bywa, że zjadają to, czego (jak sądzimy) nie powinny,
gonią kury sąsiadów, ryją w ziemi, albo biegną
bez opamiętania przed siebie nie reagując
na krzyki, komendy i nawoływania.

Martwić się? Prostować psa? Porządniej wytrenować?
Nie. Bo w jego żyłach płynie wilczy instynkt,
zew krwi, którego my, ludzie od dawna oderwani od
ziemi, nie pojmiemy.

Widziałam to u Luny tydzień temu,
gdy po raz pierwszy od czasu zabrania ją ze schroniska
zobaczyła kaczki na wodzie.

Na dworze  leżał topniejący śnieg,
temperatura powietrza ledwo wskazywała zero stopni,
a ta bezceremonialnie wpadła z całym impetem do wody,
chcą upolować  drób na obiad.

Kaczki na szczęście w porę się zorientowały
i wzbiły się do lotu głośno kwakając:
„wróg! wróg! uciekaj kto może!”

cam01218

Od tamtej pory, wybieramy ścieżkę nieco bardziej oddaloną
od małego jeziora, by Lunie nie przyszło do głowy
powtórzyć swój wilczy wybryk.

Czasami jednak, gdy tylko spuszczę ją z oczu,
biegnie co sił w nogach nad brzeg
a cała postura jej ciała mówi: POLOWANIE!

Dziś z kolei trafiliśmy na hasającą po trawie wiewiórkę.
Nieświadoma zagrożenia opuszczała jedno drzewo by
dostać się na to oddalone o pięć metrów.

Kiedy ją zobaczyłam, wiedziałam że to koniec.

Że Luny już nie zdołam pochwycić na smycz,
psie smakołyki nie wystarczą, a moje głośne komendy STÓJ!
nie zrobią na niej najmniejszego wrażenia.

Przecież tam jest wiewiórka! Rude, puchate stworzenie,
które można złapać w pysk i porządnie wytarmosić,
ewentualnie zjeść jako niedzielną przystawkę.

cam01375-1

Ewolucja na szczęście wyposażyła gryzonie w zwinność.
Mały rudzielec czmychnął na drzewo trzema susami i
patrzył na nas z najwyższej gałęzi podgryzając żołędzia
„Ha ha ha! Naiwniacy! I co teraz mi zrobicie?”

Luna jednak nie poddała się tak szybko.
Przez kwadrans stała pod drzewem, bacznie obserwując
swój rudozłoty obiad. Parę razy próbowała wskoczyć
na drzewo, oczywiście z mizernym skutkiem
ku mojej uciesze.

Gdyby jednak jakimś cudem udało jej zahaczyć pazurami
na korze, nie wątpię, że weszła by na sam szczyt
nie martwiąc się zbytnio tym, jak zejdzie.

W książce „Życie z Merle” Teda Kerasote,
czytałam o podobnych przygodach, które
niemal każdego dnia doświadczał właściciel Merla,
labradora przybłędy, którego znalazł
w okolicach Wielkiego Kanionu.

Ten miły, kremowy psiak kochający swego pana,
miękkie łóżko i gości, w nieoczekiwanych
momentach rzucał się na olbrzymie wapiti i jelenie,
a niekiedy zagryzał małe wiewiórki.

Mimo czternastu lat wspólnego życia Ted Kerasote
nie oduczył tych nawyków własnego psa.
cam01325
Po prostu się nie dało. Zaczął je więc akceptować
z ostrożnym bezpieczeństwem.

Pewnych zachowań nie zrozumiemy. W końcu jesteśmy
tylko ludźmi, którzy śpią w ciepłych łóżkach,
a gotowe obiady od wielu lat podgrzewają w
rakotwórczych mikrofalach.

Pies, bliski krewniak wilka
przypomina nam, czym jest instynkt przetrwania.

Uczy nas jak i ile jeść,
komu ufać, jak spać. I że największe szczęście
kryje się tam, gdzie tętni serce pierwotnych instynktów.

 

Reklamy

One Comment Add yours

  1. Lola93 pisze:

    Oh tak tyle radosnej wilczystości 🙂 Pozdrowionka 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s