o czym?

Nie jest łatwo być introwertykiem w ekstrawertycznym świecie.
Nie jest łatwo żyć w wielkim mieście, gdy kocha się las i łąki.
Odkryłam jednak, że się da. Bo szczęście to tylko kwesta wyboru.

Wybrałam szczęście.
Wieczną parabolę wzlotów i upadków, w której towarzyszą mi: Luna, dobre dusze, które inspirują do działania oraz ukochane książki, które zasiewają zachwyt. O tym piszę. O tęczach, spacerach, moim psiaku, o książkach, truflach i uśmiechu. Czasem o łzach radości a czasem o łzach smutku. O tym, że zjadłam za dużo bajaderek i o tym, że widziałam wiewiórkę.

To zupełnie zwyczajny blog, przeciętnej dziewczyny choć o nieprzeciętnej wrażliwości. Dziewczyny, która wybrała szczęście.