Stowarzyszenie Szczęśliwych Psiarzy

cam01155


Dlaczego ten wpis postanowiłam nazwać
w ten a nie inny sposób?
Czyżbym przystąpiła do jakiejś
enigmatycznej organizacji kynologicznej?

Nie. Po prostu w grupie szczęśliwych
ludzi jest każdy kto ma psa.

Bo przecież nie można być
smutnym posiadaczem zwierzaka.
To brzmi jak niezły oksymoron.

Ludzie, którym towarzyszą czworonogi
żyją dłużej, rzadziej cierpią na depresję
i choroby układu krążenia,
a infekcje i grypy omijają ich szerokim łukiem.

Jestem szczęśliwsza. Jestem zdrowsza.
I jestem bardziej fit.

Oto okazuje się, że
bajaderki i trufle nie idą w biodra, a
wszystkie zostają spalone na długich,
wielogodzinnych spacerach.

Jestem bliżej świata.
Jestem bardziej uważna,
jestem bliżej prawdy.

cam01173

Nieważne jaki był dzień.
Czy w pracy klient na mnie nakrzyczał,
czy w tramwaju ktoś wepchnął parasolkę w żebra,
po powrocie do domu, to wszystko traci na znaczeniu.

Rzucam wówczas torbę, biorę w rękę smycz
i biegniemy z Luną do parku i w las.

A tam całe zło mija, smutek opuszcza serce,
a zmysły wyostrzają się na to co jest.

Park i las należą do psiarzy.
Mijam ich wieczorami, gdy zwykły człowiek
siedzi w ciepłych kapciach, je chrupki i ogląda telewizję.

Mijam ich o wczesnym poranku
w świąteczny dzień niepodległości,
gdy Polska jeszcze głęboko śpi schowana w pierzynach.

Psiarze nie śpią. Idą w głębokim skupieniu
leśną, udeptaną ścieżką a koło nich drepczą
włochate, istoty merdające ogonem.

Spotykam ich na ścieżce w Parku Reagana
i nad morzem, gdy odciskają głębokie ślady
w miękkim piasku.

Nie znam ich imion, ale znam imiona
ich psów,a oni znają imię Luny.

Mówimy sobie dzień dobry, zatrzymujemy na chwilę,
by psiaki mogły się obwąchać, rozmawiamy o nich,
dzielimy radościami, nazwami karm i zabawnymi historiami.

Dziś o 8.00 rano świat był pusty.

Kocham tę nabożną ciszę świąt, w której
słychać muzykę Wszechświata. Pojedyncze ptaki,
chrupanie śniegu pod butami, szuranie kija,
którego Luna ciągnie za sobą.

cam01187

Dziś zobaczyła śnieg. Najpierw niepewna tego,
co się stało, delikatnie opuściła klatkę schodową,
otworzyła pyszczek i zaczęła łapać pojedyncze płatki.

-Dobre!– zamachała ogonkiem
i zaczęła zjadać śnieg z trawy.
-Taka zimna, twarda woda!

Mimo, że ludzie pochowani w łóżkach jeszcze
głęboko spali, my z samego rana spotkaliśmy już sąsiadkę
z wiecznie radosnym labradorem, a także boksera Rysia
i jego 70-letniego eleganckiego Pana który o każdej porze dnia
nosi spodnie w kant i czarne buty wypastowane na glanc.

Dwie godziny później, wiele kilometrów dalej,
na pustej, zaśnieżonej drodze zza zakrętu wyłonił się
nasz znajomy na rowerze, którego poznaliśmy tydzień temu.
Obok niego biegł rudy Alwin.

-Witaj Alwinie!– krzyknęłam.
-O, dzień dobry Luna!– odpowiedział właściciel.
-Dziś robimy z Alwinem małą przebieżkę.
Wie pani, w końcu to rasa gończa. Chłopak musi się wybiegać!

Och wiem. Luna też kocha biegać.
Ryje dziury, węszy w zaroślach, przynosi w pysku ogromne kije,
tarza się w liściach i na zdechłych żabach i zaprzyjaźnia z każdą istotą.

Zawsze ciągnie mnie tam, gdzie tętni życie.
Może wyczuła, że jestem samotnikiem, a to
nie zawsze dobrze mi służy. Czasem mam wrażenie, że specjalnie
ciągnie mnie w wirujący świat relacji. Tam gdzie dużo psów,
tam gdzie dużo szczęśliwych ludzi.

Sama bryka z poznanymi psiakami,
a i mnie stawia w sytuacjach
mocno towarzyskich.

-Luna, ale masz fajną koleżankę!– wołam do niej gdy ta
gania się z dużą złotorudą suczką po miękkiej trawie.

-Twój pies ma na imię Luna???– pyta jej właściciel,
trzydziestoletni chłopak stojący tuż obok.
-Tak, Luna. A czemu?
-Bo moja sunia, to też Luna! A myślałem, że będę oryginalny!

Kiedyś, w jednym z wywiadów na TVN ktoś zapytał
aktorkę, Beatę Tyszkiewicz jak radzi sobie z samotnością.
-Ależ panie redaktorze– odpowiedziała.
-Człowiek, który ma psa, nigdy nie jest samotny. 

Bo pies wyrywa z samotności i wprowadza cudowny zamęt.
Psy nigdy nie są samotnikami, więc
czynią życie pełnym ludzi, innych zwierząt a samymi sobą
kochają za dziesięciu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s