Romans słów, czyli poetycko o pisaniu

CAM02191
Każdego ranka, gdy piszę przy biurku, Luna wskakuje mi na kolana i przygląda się  akcie tworzenia 

ROMANS SŁÓW

Kocham słowa zamieszkałe na papierze.
Mogłabym się w nich schować
i zatańczyć solo w przestrzeni akapitów.

Zaślubiona z ciszą,  wciąż żyję w
ukradkowym romansie długich wyrazów,
które koją rozedrgane emocje i
rozłupują twardą obojętność utraconych marzeń.

Tańczę więc tango z wielokropkami,
chwytam za ręce bezmyślne przecinki
i układam słodką melodię o życiu,
którego nigdy nie było.

I choć nie potrafię pisać wierszy,
ani opowiadać bajek, me serce
wciąż próbuje śpiewać poetyckie piosenki.

O marzeniach, które wygasły,
o porzuconej miłości, zbyt krótkich podróżach,
i niedokończonych pomysłach.

Posiałam opowieści w pamięci wspomnień
gdzie czekają niby wierne żony, na powrót męża odwagi.
Może w końcu powróci z wiecznej wojny wyborów,
a jeśli nie on, to ciekawość jego wieczny towarzysz.

Usiądziemy wówczas na ławce w parku
i przemilczymy głośno własne historie.
Złapiemy się pod ramię, bo każde z nas
ma po jednym skrzydle i

Wzlecimy do nieba
gdzie zbierzemy gwiazdy zrodzone
z cudzych wyobraźni, by
nakarmiły nas światłem w bezsenne noce.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s