Zatańcz w deszczu!

dance

Ile razy nie zrobiłeś czegoś w obawie przed konsekwencjami?  Ile razy wcisnąłeś pedał hamulca w strachu przed oceną ze strony świata?  To nie świat cię hamuje, robisz to ty sam.


Znasz zapewne to uczucie, że bardzo czegoś pragniesz, ale powstrzymujesz się przed działaniem, z powodu paraliżującego lęku związującego dłonie niczym mocny sznur sztywnych koncepcji i nieprzyjemnych opinii?
Boimy się ludzi, ich wolności wypowiedzi, szorstkich słów i krzywdzących opinii. Nie tańczymy w deszczu, bo nie chcemy być postrzegani jak wariaci czy ludzie z marginesu.  A margines to gruba kreska oddzielająca zdrowe społeczeństwo od nieakceptowanych wyrzutków.

Zastanów się jednak-kto wyznacza granice? Kto narysował margines? Czyż to nie ty sam siebie oceniasz?  Moje osobiste doświadczenie podpowiada mi, że nikt tak bardzo nas nie ocenia jak my sami siebie. Jesteśmy największym prokuratorem i jednocześnie robimy z siebie najgorszą ofiarę. Zakazujemy sobie marzeń i działań. Nie tańczymy gdy inni patrzą, prostujemy się w restauracji przy obiedzie, przestajemy śpiewać, gdy ktoś pojawia się w pokoju.

Mam dobrą wiadomość dla ciebie ale kiepską dla świata jako społeczeństwa- ludzie widzą zawsze czubek własnego nosa. Nie mają czasu ani cię oceniać, ani o tobie myśleć, bo wolą myśleć, co zjedzą na kolację lub gdzie mogą zarobić duże pieniądze.  Nie jesteś centrum wszechświata! Nikt nie żyje twoim życiem i nikomu nie zaprzątasz głowy.

Wniosek jest następujący- sami i z własnej nieprzymuszonej woli zakładamy gorset ocen i osądów, projektując to jednocześnie na wszystkich, których spotykamy na drodze życia. Oceniasz innych? To znaczy, że oceniasz sam siebie. Myślisz, że ludzie o tobie mówią? Nie, to ty tworzysz fantazyjne iluzje. Ludzie są gniewni? A co ty innego możesz mieć w umyśle jak nie tę właśnie emocję? Zastanów się- kiedy mówisz ludziom, że ich kochasz? Tylko w momencie kiedy kochasz samego siebie i dobrze się ze sobą czujesz. Wszystko zawsze sprowadza się do umysłu a ludzie są naszym najwierniejszym odbiciem. Widzimy w nich to, co mamy w głowie i na odwrót. Jeżeli ktoś nas ocenia, lub mówi o nas w negatywach, oznacza to, że ocenia sam siebie i kiepsko się dziś czuje we własnej skórze. Cóż więc innego pozostaje ci zrobić, jak zapomnieć, porzucić tę myśl, przestać karmić ją własną uwagą?

Puść więc grube sznury, rozwiąż gorset kiepskich pomysłów na swój temat, weź głęboki oddech i zatańcz jak wariat. W deszczu, na stole czy przed lustrem. Zatańcz siebie bez koncepcji. Jedyne co może nadejść, to pełnia radości i dzikość która tętni w żyłach od czasu twych narodzin.

 

Reklamy

4 Comments Add yours

  1. Piotr Szok pisze:

    Święta prawda. Często robiąc coś, po czym spodziewalismy się oceny, okazuje się że ludzie nawet tego nie zauważyli 😉 A my dalej chodzimy zblokowani i tak wolno się uczymy, że przy którymś kolejnym razie zapominamy o tym, bo znów pojawia się jakaś blokada.

    1. kamila gulbicka pisze:

      Prawda. A inspiracją do tekstu był pewien sobotni koncert, na którym ludzie szaleli pogo w wariackiej ekstazie radości 🙂 bez pomysłów, że inni nas oceniają jedyne co może się pojawić, to radość 🙂

  2. Piotr Szok pisze:

    Ooo 😀

  3. Kuba A. pisze:

    kiedy ktoś mówi o nas negatrywnie, to czy to nie nasz problem, bo to słyszymy?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s