Osobowość turysty

nieturysta

Znacie to? Chcecie się spokojnie przejść spacerem na plażę a tu nie da rady. Turyści opanowali wasz stały obszar relaksacyjny. Kopią piłki, rzucają patykami po lodach, krzyczą coś w obcym dla was języku. Może warszawskim, ciężko stwierdzić. I jak przeżyć nalot takich osobników?


Przede wszystkim wziąć kilka głębokich oddechów. Turysta też człowiek. Zje lody, poturla piłką,  pochlapie się w wodzie i wyjedzie. Jeżeli nie pracujecie w branży turystyczno-hotelarskiej i nie macie namacalnych benefitów z ludzi zjeżdżających się do waszego ukochanego miasta, to ciężko zapewne jest wam kochać to zjawisko, tak jak trudno jest kochać ulewny deszcz podczas urlopu.

Na szczęście wszystko ma swój kres. Z nastaniem września plaże pustoszeją, chodniki i parki cichną i nagle zauważacie, że na niestrzeżonej plaży, spaniel biegający parę miesięcy temu za piłką, wciąż biega. I pewnie zawsze biegał, tylko ginął w tłumie kolorowej młodzieży lub może szukał wiatru tam, gdzie piasek nie widział stóp turysty.

Nigdy nie byłam stałym bywalcem plaż, ale latem bywam wyjątkowo rzadko, co by po prostu nie zwariować jak ćma nieudolnie próbująca wydostać się z gorącego klosza małej lampy. W takie chwile rozumiem, dlaczego otwarte, liberalne kraje nie lubią imigrantów. Bo ludzie cenią szacunek wyrażany przez obcych, do tego co zbudowali potocznie zwani tubylcy. Jestem solidarna z tubylcami kochającymi spokój jak i otwarta wobec tego co nieuniknione, zwłaszcza gdy mieszka się nad samym morzem.

Ja sama w końcu też nie raz bywałam turystą lecz na szczęście moim jedynym złamaniem dobrych obyczajów, było nieustanne pytanie o drogę na każdym skrzyżowaniu. Wszak nie każdy ma zmysł przestrzenny lub topograficzny. Swoją drogą często mam wrażenie, że autorzy map i przewodników nie przewidzieli opcji dla zaburzonych przestrzennie. I tu mój apel, drodzy autorzy powiększcie skalę, narysujcie strzałki z opisem jak z punktu A trafić do punktu B. I kolejno, C, D,E,F i tak dalej. W końcu nie będę uprzykrzać życia innym mieszkańcom, kiedy to mi przypadnie niewątpliwa przyjemność najechania jakiegoś pięknego świata w charakterze turysty.

 

Obrazek: http://www.wgorach.art.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s