Bądź w tym, co jest

eich

Pamiętam jak kiedyś czytając prasę kobiecą, Zwierciadło czy Sens (nie pamiętam już dobrze) zatrzymałam się na felietonie Wojciecha Eichelbergera, którego siła i prostota słów przykuły moją zwykle rozproszoną uwagę. W tekście, Eichelberger opisywał na przykładzie picia zwykłej filiżanki herbaty, czym jest uważność oraz bycie w tu i teraz .


Piękno i rozkosz opisane z doświadczania  tak prowizorycznej czynności jak spożywanie gorącego napoju, były dla mnie zdumiewające. Eichelberger zaprzeczył teorii, że aby przeżywać życie całościowo i z radością, trzeba z impetem zawracać chmury. Nie trzeba. Wystarczy spocząć w tym co jest i cieszyć się z faktu bycia. Wszak, może to być ostatnia chwila naszego życia, czemu więc nie nadać jej znaczenia i nie przeżyć jej na doskonały, niemal kontemplacyjny sposób?

Niech ulotność chwil i bezsens planowania, zilustruje przypowieść jaką niedawno znalazłam w jednej z książek:
Pewnej nocy młody rolnik, zanim położył się spać, przywiązał do belki nad swoim łóżkiem worek pełen ziarna zebranego z pola. Następnie wygładził siennik, wyciągnął się na nim wygodnie na plecach z rękami za głową i rozmarzonym wzrokiem wpatrywał się w wiszący nad nim worek, myśląc: „Sprzedam ten wór jęczmienia na targu. Pewnie dostanę za niego niezłą sumę. Dzięki zaoszczędzonym pieniądzom uda mi się poślubić piękną kobietę, która szybko spłodzi mi wspaniałego syna… Jak mógłbym go nazwać?Hmm…”. W tym momencie mężczyzna zerknął przez okno na księżyc, który błyszczał w pełni i wpadł na pomysł: „Jasne! Już wiem! Mój syn będzie miał na imię Wspaniały Księżyc!”. Ale dokładnie w tym momencie, kiedy to pomyślał, mała myszka siedząca na belce skończyła właśnie przegryzać sznur i ciężki worek pełen jęczmiennego ziarna spadł prosto na mężczyzn, kładąc kres jego życiu i planom.

Nikt z nas nie wie jak długo będziemy żyć i co nas czeka. Wszystkie plany i marzenia są piękne i budujące, jednak zabierają nam coś bardzo cennego- umiejętność spoczywania w tu i teraz. Robiąc dalekosiężne plany nie zauważamy co mamy przed nosem. A przed nosem toczy się życie- każda pojedyncza sekunda, minuta, godzina- niepowtarzalne i bezcenne. Skoro nieustannie wspominamy to co minęło, a potem planujemy co będzie i co trzeba osiągnąć, gdzie się podziewa nasza teraźniejszość? Przecież tylko w niej toczy się prawdziwe życie. Nikt z nas nie wie, kim lub czym jest mała myszka czekająca by przegryźć pozornie gruby sznur chwili.

 

Zdjęcie: Krzysztof Opalinski, Zwierciadło

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s