Dlaczego ten wpis postanowiłam nazwać w ten a nie inny sposób? Czyżbym przystąpiła do jakiejś enigmatycznej organizacji kynologicznej? Nie. Po prostu w grupie szczęśliwych ludzi jest każdy kto ma psa. Bo przecież nie można być smutnym posiadaczem zwierzaka. To brzmi jak niezły oksymoron. Ludzie, którym towarzyszą czworonogi żyją dłużej, rzadziej cierpią na depresję i choroby układuCzytaj dalej „Stowarzyszenie Szczęśliwych Psiarzy”
Archiwa kategorii: PSIE SMAKI
Psiak i zmiany w moim życiu
*** Czy zmieniło się coś od czasu, gdy Luna z nami zamieszkała? Tak. W nasze życie wkradło się wiele drobnych zmian. Zmieniły się priorytety. Spacer jest najważniejszy. Żaden film, żaden serial, czy książka. Żadne spanie do 9. Najważniejszy jest spacer. Przestaliśmy też dbać przesadnie o czystość. Teraz bawi nas widok psich łap odbitych na wyczyszczonychCzytaj dalej „Psiak i zmiany w moim życiu”
Daj głaska! Czyli co kochają psy
Po tygodniu spędzonym w cichym i spokojnym domu, w którym głaski serwuje się równie często jak wodę, Luna, nasz adopciak, nabrała pewności siebie. Już nie piszczy. Jeszcze do niedawna miała skulony ogonek, ale ten ładnie się wyprostował świadcząc o tym, że ukochała miejsce w którym się znalazła. Nabrała apetytu i ciągłej ochoty na zabawę psimCzytaj dalej „Daj głaska! Czyli co kochają psy”
Luna w nowym domu
I. Nadszedł długo wyczekiwany dzień.Sobota. Wyprawa do Gdańskiego Schroniska dla Zwierząt, Promyk. Pani weterynarz podjęła w piątek decyzję, że bezdomna suczka, którą poznaliśmy dwa tygodnie wcześniej, może opuścić szpital, bo dobrze zniosła sterylizację. Spakowaliśmy więc smycz i obrożę, w samochodzie rozłożyliśmy kocyk, i pojechaliśmy na Kokoszki. Na miejscu był tuzin ludzi. Kilka par, rodziny z dziećmi,Czytaj dalej „Luna w nowym domu”
Czekając na nowego członka rodziny
I. Już od dziecka byłam psiarą, która bardziej od towarzystwa rozkrzyczanych rówieśników wolała zwierzęta. Nawet wtedy, będąc kilkuletnim brzdącem intuicyjnie czułam, że szczęśliwa będę tylko, jeśli w moim życiu będzie pies. I życie tak szczęśliwie się układało, że ten zawsze był. Zwierzęta towarzyszyły mi w już w okresie przedszkolnym. Potem, w liceum i na studiach moimCzytaj dalej „Czekając na nowego członka rodziny”