Wszystko to kwestia podejścia

bryggen


Stare norweskie porzekadło brzmi, że
nie ma złej pogody, są tylko nieodpowiednie ciuchy.
Kocham te mądre zdanie i przeinaczam je
na własny użytek.

Twierdzę, że nie ma złej pogody,
lecz niewłaściwe podejście.

W takie deszczowe dni jak dziś, myślę
o Norwegii właśnie.

O czasie, gdy pięć lat temu przerażona
i nieświadoma tego, co los mi niesie
wysiadłam z samolotu w mokrym Bergen
tocząc 30-kilogramową walizkę na małych
kauczukowych kółkach.

Pamiętam ten deszcz, który lał nieubłaganie.
W dniu mojego przylotu a także
każdego kolejnego dnia i każdej nocy.

Bywało, że zalewał piwnice
podwórza i ulice zatrzymując wszelkie pojazdy a wiatr targał
lekkimi jak piórko norweskimi domkami.Przed
wyjazdem uprzedzano mnie, że często pada.
Nie sądziłam, że ZAWSZE.

1452587_570264376377134_1761265027_n

To, co  fascynowało mnie w Bergen,
to fakt, że deszcz ludziom nigdy nie przeszkadzał.

W ręcz przeciwnie. Jako stały element ich
norweskiego świata był obecny w tym jak się ubierali, co kupowali,
co jedli, jak wypoczywali oraz jak dorastali.

Z zaciekawieniem obserwowałam bergeńskie przedszkola,
których naczelna zasada głosi, że dziecko 2/3 dnia powinno
spędzać na dworze, niezależnie od deszczu,
śniegu czy mrozu.

Najwyraźniej ta metoda świetnie się sprawdza,
bo Skandynawowie są silni, rośli i na ogół odporni .

Ale wróćmy, do Polski, bo przecież to jest nasze miejsce.

Jeszcze przez kilka ostatnich dni sierpnia
słońce próbowało przebić się przez chłodny
niż nadchodzącego miesiąca. Dopiekło nam w
środę i nagrzało ziemię w czwartek, tchnąc
nadzieję na ostatnie gorące dni lata.

Gdańszczanie w przypływie witalnej radości
pozbyli się kurtek, krytych butów i długich rękawów.

Wystawili muskularne ciało na ciepłe promienie,
które jakby oczekując własnego końca grzały
nieproporcjonalnie mocno do daty w kalendarzu.

Aż tu nagle nadszedł wrzesień i zaskoczył
tym, że wrześniem jest w całej swej istocie.

Mokrym, chłodnym, wietrznym i szarym.

Wyjęłam z szafy kurtkę, którą kupiłam
w sklepie żeglarskim na krótko przed wyjazdem
do Bergen. Jeden z najdroższych zakupów
w moim życiu, a jakże opłacalny. Kurtka
nigdy nie przemokła, i po wielu praniach
nawet się nie starła.

W takie dni jak dziś ludzie lubią ponarzekać,
tak po polsku, że pogoda jest brzydka,
że niskie ciśnienie lub niekorzystny biomet
i że w ogóle bezsensu, a w Hiszpanii mają fajnie.

A dla mnie pogoda jest piękna. Zakładam moją
żeglarską kurtkę w kolorze błękitu, wciągam
gumaki po kolana i wychodzę z Luną na świat.

Kocham jesień, za to że
jesteśmy do siebie podobne. Bo jesień to kobieta.
Czasem kapryśna, mocno refleksyjna i melancholijna.

Bywa że śmieje się ostrym wiatrem,
przyozdabia liśćmi niczym niezła ekscentryczka.
Czasem milczy, czasem płacze, zapada w stany nagłej
zmiany humoru więc nie sposób przewidzieć na co trafisz.

Lubię ją za to, że zamyka ludzi w domach
a na dwór wyciąga jedynie prawdziwych
wędrowców. Ciepło ubranych, w wygodnych butach
niekiedy z plecakiem i termosem w kieszeni u boku.

Takich, dla których świat piękny jest w każdej postaci.
Nawet piękniejszy, gdy piękna trzeba szukać.

I lubię ją za to, że ucisza na chwilę świat.

Wyłącza zgiełk cywilizacji, przycisza rozmowy,
zaprasza do introspekcji. Bo chyba temu ma służyć,
po czasie letnich szaleństw i głośnego hałasu. Zachęca
do odpoczynku i regeneracji i sprzyja nam,
introwertykom. To nareszcie nasz czas!

Moja jesień pachnie piernikiem i waniliowymi
świeczkami. Smakuje gorącym rooibosem
i zupą z czerwonej soczewicy. Jest ukochaną
przeze mnie muzyką deszczu stukającego o szyby,
ciastkiem przy lekturze Tolkiena i miękkim kocem.

Nareszcie mogę się odprężyć, bo nie czuję
dysonansu, który towarzyszy mi latem.
Na zewnątrz jest tak, jaka jestem w środku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s