„Zabrania się bawić! Zabrania się śmiać!”

Chyba straciłam umiejętność pisania –
snucia opowieści, które przekazują emocje.
Bardzo możliwe, że moja studnia słów wyschła.

Nie nagle. Nie z dnia na dzień.
Lecz powoli. Głodzona latami
traciła swoją wilgotność i sens.

Owszem – piszę.

Każdego dnia setki słów
wydostają się spod palców, by
zastygać na kartkach wirtualnego papieru.

Krótkie newsy.
Dłuższe recenzje.
Obowiązki, spisane na małych karteczkach.
Rzeczy, które trzeba wykonać.

Słówka w obcym języku, które
trzeba spamiętać,
przyswoić,
zrozumieć ich sens.

A niedokończona powieść pomijana
milczeniem zastyga nagle na 200 stronie;

Bohaterka dostała paraliżu –
teraz przypomina dziewczynę, która
wbrew nakazom spojrzała w oczy Bazyliszkowi.

Kamień, nie dziewczyna.
Bez życia, oddechu i myśli.
Tak jak blog – również zastygł,
bo zaniknął w nim ruch.

Atrofia emocji, rytmu i dźwięku.

Bo zadania.
Obowiązki.
Praca.
Nauka.
Zmęczenie.

Ciasny kalendarz – tłumaczę sobie.

Praca, druga praca.
Rower. Norweski.
Piekę ciasto i chleb.
Relacje. Trzeba zadzwonić.
Zaprosić. Zadbać. Ugotować.
Terapia. Podlać kwiaty.
Przesadzić kwiaty.
Zrobić zakupy.
Obejrzeć podcast.
Zrecenzować lekturę.
Wyrobić się.

Słyszysz to?
To mój Rodzic.
Wewnętrzny, surowy głos.

Nauczyciel.
Krytyk.
Oprawca.

Nie wolno.
Zabrania się.
Należy i trzeba.
Muszę.

Ma ładnie przykoszony trawnik,
każde źdźbło trawy przypomina
sąsiednie. A na środku tabliczka:

NIE WCHODZIĆ!

Niewiele tu zabawy.
Wpadłam w bycie dorosłą.
Wydoroślałam.

Spoważniałam za bardzo,
za mocno, za szybko, zjadając
własne roześmiane Dziecko –
niczym Kronos połykający Hestię.

Moja Hestia – była boginią ogniska domowego
-pieleszy, ciepła, swawoli i zabawy.

Opiekunką sztuki i kultury –
świętego ognia refleksji i introspekcji.
To ona podsuwała mi książki.

-Przeczytaj. To fikcja.
-Szkoda czasu – mówię – na fikcję,
bo nie zdarzyło się naprawdę.


-Posłuchaj – proponuje Hestia
i podkręca regulator z muzyką, która budzi
niebezpieczne emocje.

-Żadnej muzyki! Nie mam przestrzeni!
-No to film. Chodźmy do kina!
-Strata czasu. Trzeba dojechać.
I wrócić. A jak film mi się nie spodoba?
Jak się znudzę? Rozczaruję? Kto zwróci mi
cenny czas?


Nim się obejrzałam, już jej nie było.

Połknęłam moją towarzyszkę zabawy,
zabroniłam jej tracić czas na śmiech,
wzruszenie i zabawę.

Sztuka?
To wynalazek bogatej arystokracji!
Nie daj boże, żebym miała wolną przestrzeń.
W tym domu zabrania się nudzić, leżeć czy być.

Żadnego bycia – działanie! Działasz, więc jesteś,
oto dowód – praca wykonana i zmęczone ciało
oto twoje świadectwo i paszport do życia.

W fikcji, muzyce, opowieści i nudzie
czają się emocje. Smutek. Pustka.
Niepokój, który drąży mięśnie.
I wieczna, głodna tęsknota.

Za bliskością.
Intymnością.
Ciekawością.

Samym byciem,
które nie wymaga pozwoleń.

Uwaga na nudę! Uwaga na
wolne przestrzenie! To w nim czai się
zmęczony smutek.
oraz smutne zmęczenie.

Dziecko – to nie tylko zabawa i głupoty.
To również uznanie niezrealizowanych potrzeb.

Bliskości. Czułości. Uwagi.
To tęsknota.
Żywe przeżywanie.
Czucie.
Jak bicie serca.

Dlatego tak przeraża.

Jakie jest Twoje wewnętrzne Dziecko?
O czym marzy? Czego pragnie? Czego nie chce?
Czy lubi się z Rodzicem?
A może kłócą się bez przerwy?

U mnie jak w niemym kinie –
czerń i biel – wieczny kontrast i konflikt,
bez drogi środka.

Tu nie ma mowy o (s)pokoju.
Ta kraina jest polem ciągłej walki i ścierania
się dwóch sił. Niesprawiedliwa to walka,
gdy jedna ze stron wciąż wygrywa
bo ma przewagę.

Jest większa.
Starsza.
Wyższa.
Silniejsza.
I umie manipulować.

Dziecko nie potrafi.

Po prostu czuje.
I przegrywa – zamknięte
w ciasnym brzuchu dyktatora Kronosa.
Jedyną rozrywką jest patrzeć na trawnik
usiany tabliczkami:

„Zabrania się bawić!”
„Zabrania się śmiać!”.

Za mało Dziecka.
Za dużo Rodzica.

Dorosłość…
Kiedy to się stało?







Opublikowane przez Kamila Gulbicka

Emocjonalna istnieje od kwietnia 2014 roku i porusza tematykę samorealizacji oraz pracy z emocjami. Strona ma służyć dwóm celom: prezentowaniu metod prowadzących do ogólnie pojętego sukcesu życiowego oraz zapoznaniu czytelników z książkami, które pomagają zrozumieć siebie i świat. Nie zabraknie też odrobiny rozrywki i recenzji z miejsc i kulturalnych wydarzeń.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: