Bez-Senni

Otwieram oczy. Jest jeszcze ciemno.Przez chwilę waham się, czy spojrzeć na zegarek.Głęboki wdech. Wytężam wzrok. 4.50. A więc przespałam noc. Taki dzień jest jak święto. Bo bywa, że budzę się o 3.00 lub przed 4.00. Wystarczy, że tylko raz otworzę oczy, i to już – gadatliwy mózg zaciera ręce – „Do roboty!” – Gadanie –Czytaj dalej „Bez-Senni”

Fundamentalna niejednoznaczność bycia człowiekiem

Przyłapuję się ostatnio na tym, że wydaję więcejpieniędzy. Tak jakbym chciała w jakiś sposób się udoskonalić, coś dodać, poprawić, uszlachetnić. Nowy plakat do mieszkania znanego projektanta,nowe krzesło, narzuta, efekciarskie donice balkonowe,które dobrze prezentują się z zewnątrz. Nowe buty. I kolejne, bo przecena.Książka o samorozwoju. Nowy kwiat.Nowe dżinsy znanej marki, które w migzaplamiłam sokiem z buraków.Czytaj dalej „Fundamentalna niejednoznaczność bycia człowiekiem”