Archiwa tagu: literatura psychologiczna

Coaching w sytuacji kryzysu

coaching-w-sytuacji-kryzysu-b-iext48230319

Kryzys i różne sposoby patrzenia

Kryzys. Mało przyjemne słowo.
Zazwyczaj kojarzy się z problemem, trudnością,
cierpieniem, mało przyjemnym zwrotem akcji,
nieprzewidzianym wydarzeniem, niosącym strach i poczucie straty.

Czy można jednak spojrzeć na kryzys z innej,
nieco odmiennej perspektywy? Z pozycji dystansu
i z wiarą, że każda porażka niesie ważną naukę?

Gdybyś odważył się w ten sposób potraktować kryzys,
to czym wówczas  mógłby dla Ciebie być?

Może szansą na osobisty rozwój?
Albo decydującym punktem granicznym,
który, wydobywa  pokłady ukrytej energii?
Może chwilą prawdy i koniecznością postawienia
ważnych (jeśli nie najważniejszych) pytań o własne życie?

Ścieżka Wojownika

Książka „Coaching w sytuacji kryzysu”
Dominiki Paradowskiej i Joanny Płuciennik
przekonuje, że kryzys jest integralną częścią życia.

Właściwie doświadczony i przepracowany
niesie głęboki rozwój dobrych i potrzebnych właściwości
oraz pomaga lepiej poznać siebie. Prowokuje przecież
do refleksji i zadawania pytań: czego chcę od życia?
dokąd zmierzam? w co wierzę? kim jestem?

Autorki poradnika nie tylko dogłębnie opisały charakterystykę
i typy kryzysów, ale również udostępniły czytelnikowi
skuteczne metody radzenia sobie z trudnym doświadczeniem.
Nazwały je Ścieżką Wojownika. Brzmi ciekawie?

Ten sześcioetapowy plan zawiera elementy psychoterapii,
interwencji kryzysowej a także klasycznego coachingu, i
pomaga krok po kroku każdej osobie wyjść z kryzysu samodzielnie.
Wprowadzony w życie pozwala określić wartości, oraz odnaleźć
potrzeby i cele, które nadadzą niełatwym przeżyciom
sens i zrobią z nich furtkę ku lepszej przyszłości.

Każda zmiana zaczyna się od kryzysu

Siłą książki są ćwiczenia, które
pomagają lepiej poznać siebie.

Krok po kroku, rozdział po rozdziale,
niczym rozbitek na morzu prowadzony
przez doświadczonych towarzyszy uczymy się
najpierw określić problem, zobaczyć jego przyczyny,
zrozumieć trudne emocje, by następnie poznać
własne wartości i wewnętrzne zasoby.

Autorki nie zostawiają nas jednak na rozdrożu.
Po odkryciu cech i umiejętności, a także znając
własne słabości i hamulce zaprzęgamy do gry
kreatywność, która pomaga wydobyć z nas marzenia
i niezrealizowane dotąd cele, które pozwolą nam wyjść z impasu.
Najpierw robimy to na kartce, a potem w życiu.

Książka Coaching w sytuacji kryzysu, nie jest
zatem zwykłym poradnikiem, którego nadrzędnym celem
jest inspirowanie. Ta pozycja jest wyjątkowa nie tylko
ze względu na merytoryczną treść.

Jej siłą są ćwiczenia, które,
jeśli są wykonywane szczerze i z zaangażowaniem
niosą moc transformacji. Oto nagle  z człowieka pogrążonego
w kryzysie, przeistaczamy się w prawdziwego wojownika, który sam
tworzy własne wygrane życie.


Tytuł: Coaching w sytuacji kryzysu
Autorzy: Dominika Paradowska, Joanna Płuciennik
Wydawnictwo: Samo Sedno Edgard
Rok: 2017
Ilość stron: 257
Okładka: miękka z obwolutą

Reklamy

Nie słodź mi, Kochanie

CAM00813


Uwielbiam Kasię Miller.
Jej książki wyleczyły mnie z wielu toksycznych pomysłów.
Na przykład z pomysłu, że kobieta może być szczęśliwa tylko wtedy, kiedy jest w związku.

I w ogóle z koncepcji, że kobieta MUSI mieć mężczyznę.
Bo nie musi. Choć fajnie jak ma.

Nie dlatego, że tak trzeba.
Nie po to, by udowodnić sobie, że jest coś warta.
Lecz dla miłej zabawy, satysfakcji i obopólnej radości.

Bo Kasia Miller przekonuje, że jesteśmy coś warte tylko dlatego, że JESTEŚMY.
Ze wszystkimi uczuciami, dołkami, łzami
i perwersyjnym śmiechem w publicznych miejscach.

Grube czy chude,
rude czy czarne,
płaskie czy biuściaste,
zgrabne czy koślawe.
Jesteśmy fajne!

Na pierwszy rzut oka, brzmi to jak tania psychologia
z wątpliwych poradników, prawda?
Lecz nic bardziej mylnego.

Psycholożka w swej czterdziestoletniej karierze zbudowała nie lada doświadczenie poparte przykładami klientów, którzy z jej pomocą wyszli na prostą.

Pracowała z alkoholikami,
kobietami skrzywdzonymi przez mężczyzn
prowadziła grupy wsparcia i warsztaty rozwojowe,
a także terapie indywidualne dla tych co chcą dotrzeć do własnej jaźni czerpiąc z jungowskiej psychoanalizy.

Gorąco popiera wszelką aktywność, wdzięczność i afirmację życia.
Zachęca kobiety, by były samodzielne i bezczelne.
By robiły to co, na co mają ochotę, łamiąc w ten sposób wszystkie zatęchłe, katolickie stereotypy „dobrych żon” i „cierpiętniczych matek”.

Jej książka „Bez cukru, proszę” burzy wiele mentalnych koncepcji.
Bo w niej, psycholożka odkrywa się całkowicie.

Pisze o swojej słabości do jedzenia i mężczyzn,
opisuje trudne życiowe zakręty, aborcję i próbę samobójczą,
jednocześnie zachwalając życie w całej jego prostocie.

Panią Miller można kochać lub nienawidzić.
Ona sama zdaje sobie sprawę jak różne uczucia wywołuje.
U osób skrajnych i kategorycznych nie wzbudza sympatii,
a u otwartych wyzwala lawinę miłości.

Bo czyż żywy przykład spełnionej choć jakże niedoskonałej kobiety nie jest nam najbardziej potrzebny? 

Od dziecka jesteśmy wychowywane w kulturze konsumpcyjnej, w której same często pełnimy rolę produktu:

piękne, z jedwabistym włosem,
opaloną cerą, w markowych butach,
zawsze gotowe, by mężczyzna nas pokochał i zaopiekował się nami.

I oto nagle mamy kogoś, kto przeczy wszystkim polskim stereotypom
bo udowadnia, że można być grubą, średniej urody,
pyskatą, bezdzietną i niezamężną
a jednocześnie szczęśliwą i spełnioną.

Życzę sobie i koleżankom więcej takich kobiet.
Terapeutek i terapeutów, którzy będą uczyć pacjentów zdrowego podejścia do siebie i życia.

Życia pełnego akceptacji na to, że JESTEM JAKA JESTEM.
I że to wystarczy bym siebie kochała.

A świat i inni ludzie? Nie muszą.
W pierwszej kolejności jestem dla siebie, potem dla całego świata.
Tak zaczyna się zdrowa relacja.

Kilka dni temu, gdy byłam w trakcie lektury, „Bez cukru, proszę”, pomyślałam sobie, że byłoby wspaniale zobaczyć Kasię Miller u Łukasz Jakóbiaka.

Lubię jego „20 metrów kwadratowych”.
Gościem programu był już terapeuta Rutkowski,
więc może warto byłoby mu wysłać prośbę o Miller?

O swoim pomyśle wkrótce zapomniałam,
a dziś logując się na youtube, dostałam miłą niespodziankę.
Kasię Miller u Łukasza w programie!

I jak tu nie wierzyć w to, co Jung nazywał podświadomością zbiorową?
Najwyraźniej te same potrzeby i pomysły mieszkają w wielu głowach
a wspólna przestrzeń pozwala je zrealizować.