Po co nam samotność?

vint

Samotność ma dziś negatywne znaczenie. Kojarzy się z nudą i brakiem wyboru. Czujemy się samotni, bo świat o nas zapomniał. Ale czy na pewno termin ten jest jedynie złem koniecznym?


W dzisiejszym poście chciałabym poruszyć kwestię samotności, lecz nie frustrującej i prowadzącej do wyobcowania a tej potrzebnej i na którą decydujemy się sami czyli moment spotkania z wewnętrznym ja. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam czas poświęcany jedynie własnej osobie. Dostrzegamy wówczas rzeczy, których nie widzieliśmy wcześniej, odpowiedzi na trudne pytania wypływają z intuicji. Poznajemy siebie i uczymy się przyjaźni. Tej głębokiej i najważniejszej na świecie- przyjaźni z sobą samym.

Nic tak nigdy nie oddala od wewnętrznego ja jak strach przed ciszą. Nieustannie włączony telewizor, radio, telefony od znajomych, spotkanie za spotkaniem mają na celu zagłuszyć samotność, czyli konieczność spojrzenia w lustro.

Wiecie dlaczego trudno jest być ze sobą? Bo oto nagle odkrywamy prawdziwe marzenia i powołanie. Widzimy swoje cechy- te lepsze jak i te którymi nie chcemy się chwalić. Ale najgorsza dla człowieka jest nuda, bo rodzi ciszę a cisza przynosi monolog myśli. Monolog myśli natomiast jest naszym odbiciem- pragnieniami i potrzebami. A nuda jest nam potrzebna, bo rodzi konieczność wydobycia z wnętrza kreatywności, przymus stworzenia sobie świata w którym dzieją się interesujące rzeczy, nawet, jeśli nie ma obok nikogo.

„Naucz się docierać do ciszy
w swoim wnętrzu i pamiętać, że
wszystko w życiu ma swój cel.”
E. Kubler-Ross

Myślę, że prawdziwa droga do pokochania siebie tkwi w umiejętności bycia w związku ze sobą. I nie chodzi tu tylko o momenty kiedy wracamy po pracy do domu, ukochany wyjechał, a wszyscy znajomi są zajęci. Chodzi mi o zadbanie o własny rozwój, komfort i potrzeby. O przełamanie lęku by pójść gdzieś samemu. O zjedzenie obiadu w swoim towarzystwie. I o pójście na długi spacer, by spotkać prawdziwe życie, którego byśmy nie zauważyli gdyby towarzyszka czy towarzysz spaceru mówili o brzydkiej pogodzie.

Jest czas, który poświęcasz przyjaciołom. Są noce i romantyczne wieczory dla partnera. Weekendy dla rodziców i rodzeństwa. A gdzie Ty jesteś? Aby znać swoje priorytety i marzenia, wiedzieć gdzie jesteś i po co, musisz umieć być ze sobą. W ciszy. W skupieniu. Na dobre i na złe. W końcu nigdy z nikim nie będziemy bliżej i dłużej.


Zadanie na dziś:

Wybierz się do wybranej przez siebie knajpki na obiad lub ciasto. Nie spiesz się i nie stresuj, że inni komentują Twoją samotność. Nikt Cię nie ocenia. Ludzie zwykle zajęci są własnym życiem. Pobądź ze sobą i ciesz się obecnością wspaniałego człowieka w Tobie tak jak najlepszego przyjaciela nie widzianego od lat. Po prostu bądź i wiedz że nareszcie możesz być sobą, bez masek.

Zdjęcie:
adore-vintage.blogspot.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s