Czasami nasze przeznaczenie wydaje się być łaskawsze niż początkowo sądziliśmy. Czasami jednak uderza znienacka znajdując nas pod innym imieniem i w obcym zakątku świata. Niekiedy przychodzi nam spłacać długi karmiczne jeszcze w tym samym życiu, co popełnione błędy. Tak jakby pokuta była wiecznym cieniem poczucia winy. Jak to możliwe? Kto pisze kolejne rozdziały naszej codzienności?Czytaj dalej „O dobru i złu, czyli refleksje podczas lektury Shantaram”
Archiwa autora: Kamila Gulbicka
Nie strzelaj bracie!
Ostatnio straciłam rachubę czasu. Na szczęście nie na tyle, by zapomnieć jaki jutro jest dzień. Sylwester. Czas znienawidzony przez introwertyków i psy. My ubolewamy z powodu zakłóconego spokoju. chłamu w TV oraz ludzi krzyczących pod oknami a psy cierpią z powodu nadmiaru intensywnych dźwięków. Jeżeli rozważacie zakup fajerwerków, to zatrzymajcie się i pomyślcie przez chwilę, czy rzeczywiście warto.Czytaj dalej „Nie strzelaj bracie!”
Gdyby Kid Rock miał psa…
Mówi się, że po charakterze psa możesz poznać cechy właściciela. Jaki pies taki pan i na odwrót. Idąc tym tropem można przypuszczać, że ja i Michał jesteśmy Kid Rockiem, co ciągle balanguje, rozrabia i podpala na scenie kolejne gitary. Luna bowiem jest psem o niespożytej energii. Ma mocny charakter niczym biszkoptowy labrador z kultowego filmu naCzytaj dalej „Gdyby Kid Rock miał psa…”
Nauka dawania
Czasem myślę sobie, że gdyby nie mój pies, byłabym skończoną egoistką. Nie wiem czy to kwestia bycia jedynaczką, czy może charakteru zlodowaciałego pod wpływem życiowych doświadczeń, ale od dawien dawna dbam przede wszystkim o siebie. Wiąże się to z różnymi rzeczami. Poczynając od dyktowania warunków na co idziemy do kina, po odmowę pomocy osobie, którejCzytaj dalej „Nauka dawania”
Pies i wolność
Szósta rano. Poranek ledwie przedziera się przez granat przeszłej nocy. Jeszcze nie świta, choć noc odeszła już w zapomnienie. W tej szarej ciszy, w tej przestrzeni mgieł i szronu rysują się dwie sylwetki. Jedna zakapturzona, w puchowej kurtce zapiętej pod sam nos, druga mniejsza, czworonożna o gabarytach młodego wilka. To ja i Luna wychodzimy zCzytaj dalej „Pies i wolność”
Skąd się wzięłam. Czyli prawdziwa historia Luny
Historia Luny nie była jasna od samego początku. Kierownik schroniska powiedział, że to suczka dwóch skłóconych ze sobą dziewczyn, które przestały ze sobą mieszkać. To spowodowało, że psiak wylądował na ulicy, błąkając się bez celu między blokami. Podobno jedna z dziewczyn dzwoniła do schroniska mówiąc, że skomplikowała jej się sytuacja życiowa, więc chce oddaćCzytaj dalej „Skąd się wzięłam. Czyli prawdziwa historia Luny”
Subiektywnie o „Snowdenie”
Introwertyk chadza do kina, a jakże. Introwertyk lubi tą cudowną chwilę, gdy na sali gasną światła, publika milknie, a na ekranie pojawia się pierwsza z wielu scen. Tym razem jednak zamiast ciasno wypełnionego multipleksu wybrałam kino studyjne w najgorszej dzielnicy Gdańska, (Nowym Porcie, gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości). Czy lubię kina studyjne? To zależy odCzytaj dalej „Subiektywnie o „Snowdenie””
Instynkt wilka
Od zawsze lubiłam duże psy. Nie tylko dlatego, że jest ich więcej do kochania. Lubię je za siłę i dzikość, a także odwagę, którą mają w sercu. Owczarki wszelkiej maści, labradory, retrievery, springery, posokowce i psy gończe. One wszystkie mają w sobie pierwotną dzikość, instynkt polowania i przetrwania w każdych warunkach a te cechy pochodząCzytaj dalej „Instynkt wilka”
Stowarzyszenie Szczęśliwych Psiarzy
Dlaczego ten wpis postanowiłam nazwać w ten a nie inny sposób? Czyżbym przystąpiła do jakiejś enigmatycznej organizacji kynologicznej? Nie. Po prostu w grupie szczęśliwych ludzi jest każdy kto ma psa. Bo przecież nie można być smutnym posiadaczem zwierzaka. To brzmi jak niezły oksymoron. Ludzie, którym towarzyszą czworonogi żyją dłużej, rzadziej cierpią na depresję i choroby układuCzytaj dalej „Stowarzyszenie Szczęśliwych Psiarzy”
Psiak i zmiany w moim życiu
*** Czy zmieniło się coś od czasu, gdy Luna z nami zamieszkała? Tak. W nasze życie wkradło się wiele drobnych zmian. Zmieniły się priorytety. Spacer jest najważniejszy. Żaden film, żaden serial, czy książka. Żadne spanie do 9. Najważniejszy jest spacer. Przestaliśmy też dbać przesadnie o czystość. Teraz bawi nas widok psich łap odbitych na wyczyszczonychCzytaj dalej „Psiak i zmiany w moim życiu”