Nowe początki

Ile razy możemy zaczynać od nowa? Tyle razy, ile chcemy. To cytat z filmu „Drugi Hotel Marigold”. wypowiedziany przez jedną z głównych bohaterek, osiemdziesięcioletnią Evelyn Greenslade. I choć to tylko ckliwa komedia, to jednak słowa zapadły mi głęboko w pamięć. Powtarzam je sobie – przed snem i o poranku, jako odpowiedź na tysiąc pytań. BoCzytaj dalej „Nowe początki”

Kosmita wśród bogów. Jeśli tak się czujesz, to witaj w klubie!

Żyję w świecie idealnym. Przynajmniej tak mi się wydaje, gdy mijam tych zawsze doskonałych ludzi. Pięknych, zadbanych, elokwentnych, radosnych. Dobrze odżywionych i dobrze ubranych. Mijam ich na ulicy i w drodze do pracy. Siadam obok nich w autobusie. Pracuję z nimi. Koleguję się. Piszę o nich. I nie mogę się nadziwić. Skąd się wzięli? JakCzytaj dalej „Kosmita wśród bogów. Jeśli tak się czujesz, to witaj w klubie!”

Ile zostało nam wolności (?)

Zaskakuje mnie czasem to, o czym ludzie chcą czytać. A chcą czytać o tym co łatwe i o tym co oczywiste. O tym, że aktorce znanej z jakiegoś pożal się boże serialu, powinęła się noga na parkiecie Tańca z Gwiazdami. Albo, że jakaś nastoletnia gwiazdka Disneya, która już od dziesięciu lat nie jest nastolatką znalazłaCzytaj dalej „Ile zostało nam wolności (?)”

Let’s do this!

„Nie masz kontaktu z czytelnikami od 9 grudnia” – niedawno przypomniał mi Facebook. Rany! To już trzy miesiące! – pomyślałam – co robiłam przez ten czas, że zapomniałam o blogu? Nie martwcie się. Nie popadłam w zimowy letarg. Wręcz przeciwnie! Nareszcie porzuciłam letarg! Wróciłam do medytacji, ograniczyłam ilość czytanych książek i zaczęłam wychodzić z domu.Czytaj dalej „Let’s do this!”