Jedno, najważniejsze słowo na świecie

„Przecież jak ma się wielkie myśli, to wielkie słowa są konieczne, żeby je wyrazić(…)” Ania z Zielonego Wzgórza Moje dwie piękne koleżanki, które są siostrami zainspirowały mnie do kolejnego wpisu. Ale nie bezpośrednio, bo z żadną z nich nie widziałam się w ciągu ostatnich miesięcy. Kontakt ograniczamy jedynie do wymiany krótkich zdań na messengerze lubCzytaj dalej „Jedno, najważniejsze słowo na świecie”

Opowieści z moich bioder

„Wsłuchaj się w swoją Beyonce. I w serce.” – Usłyszałam na koniec sobotnich zajęć jogi. Po chwili jednak zdałam sobie sprawę, że nauczycielka wcale nie powiedziała „BEYONCE”, a „BIJĄCE” – bijące serce. Kiedy to sobie uświadomiłam, uśmiechnęłam się pod nosem, by po chwili przyznać, że jednak chodziło o Beyonce. Może nie tyle prowadzącej zajęcia, aleCzytaj dalej „Opowieści z moich bioder”

Spokojnie! Mam to pod (wieczną) kontrolą

Sebastianie. Z góry przepraszam, że na blogu zamieściłam nasze zdjęcia. Nie miałam innych, które nadawałyby się na okazję tego wpisu. Bo tematem ma być „zabawa”. Dziś, z kolegą z pracy zrobiliśmy sobie kilka zdjęć przy okazji świątecznej atmosfery jaka panowała w firmie. Mikołaj, mnóstwo lampek choinkowych, wesołe piosenki, pierniki, poczęstunek, mnóstwo ludzi i mnóstwo śmiechu.Czytaj dalej „Spokojnie! Mam to pod (wieczną) kontrolą”

Wciąż się zakochuję!

Ostatnio ciągle się „zakochuję”. W 20-letnim chłopcu mijanym na ulicy. I w brodatym mężczyźnie w kawiarni, co w oczach ma całe bezchmurne niebo. Zakochuję się w chłopaku znajomej. Zakochuję się w Tomie Odellu, którego piosenki towarzyszą mi w pracy. Zakochuję się charyzmatycznej kasjerce w Piotrze i Pawle. I w nowym koledze w pracy, który maCzytaj dalej „Wciąż się zakochuję!”

Ile w nas prawdy, gdy nikt nie patrzy?

-Czemu nie kupisz sobie maty – zapytałam koleżankę, która od roku wytrwale chodzi na zajęcia jogi. -Ale po co? W studiu mają mnóstwo – odparła. -Jeśli będziesz miała własną, w końcu będziesz mogła rozpocząć praktykę własną. W domowym zaciszu. Tylko ty, cisza i mata. -E tam. Ćwiczyć samej? Po co? Nie chcę. Nuda. Potrzebuję innychCzytaj dalej „Ile w nas prawdy, gdy nikt nie patrzy?”

And again…

-To co? Dziś kolejna przeprowadzka? Pyta mnie mój kolega z redakcji. -Która to już? Szósta? – dopytuje. Liczba, którą mu podałam sprawiła, że zaniemówił. -Jak to: DWUDZIESTA TRZECIA??? Tak. Dwadzieścia trzy. Dokładnie tyle razy przeprowadzałam się w swoim krótkim, bo zaledwie 33-letnim życiu. Dużo? Tak, ja też myślę, że dużo. A najzabawniejsze jest to, żeCzytaj dalej „And again…”

Niewygodna prawda jest zawsze bezcenna

Czy wiesz, co to znaczy żyć w prawdzie? Ja myślałam, że wiem. Przynajmniej tak mi się wydawało. Ciało jednak twierdziło inaczej. Bo gdy odcinasz się od uczuć, i nie przyznajesz się do prawdy, to wiedz, że ciało z pewnością ci ją pokaże. Jak? Na różne sposoby: chorobą. Wiecznym zmęczeniem. Bólem. Odrętwieniem. I będzie robić toCzytaj dalej „Niewygodna prawda jest zawsze bezcenna”

Gdy odpuszczasz, dzieją się cuda

Pisałam już, że kocham piec i gotować, prawda? Tak. Na pewno pisałam. Z tysiąc razy, więc pewnie pisanie o tym po raz enty wydaje się nudne. Dziś więc podejdę do czynności kulinarnych z lupą, jak naukowiec, który bada nieznane rośliny. Otóż odkryłam, że pieczenie może być nie tylko fantastyczną terapią ale również miernikiem emocji. CzyCzytaj dalej „Gdy odpuszczasz, dzieją się cuda”

Każdy pies wie, co czujesz

Zawsze zastanawia mnie jak to możliwe, że psy wyczuwają emocje i nastroje. To chyba najbardziej empatyczne i wrażliwe istoty pod słońcem, choć same tego nie wiedzą. Luna wyczuwa w domu stres i lęk. I sama zaczyna się bać. Popiskuje, jest niespokojna, leży w jednym miejscu, a za chwilę idzie w kolejne. Leży parę minut iCzytaj dalej „Każdy pies wie, co czujesz”

Wiejsko, sielsko, uczuciowo…

Więc znów tu jestem. Jak co roku podczas każdego dłuższego urlopu pomieszkuję u rodziców na wsi, w Krainie Dolnej Wisły i tysiąca małych rozlewisk. Luna jest zachwycona, bo biega bez szelek i smyczy  – po łąkach, polnych drogach i wale. Kopie dziury, wchodzi do jeziora, tarza się w trawie. Tysiąc zapachów miesza się ze sobąCzytaj dalej „Wiejsko, sielsko, uczuciowo…”