Krótka historia pewnej znajomości

Od jakiegoś czasu prowadzę korespondencyjną znajomość z pewną 34-latką. Znalazłyśmy się cztery lata temu, gdy obie prowadziłyśmy amatorskie, choć pełne pasji blogi, po których zostały jedynie adresy widma.   Miałyśmy podobną wrażliwość i kochałyśmy czytać swoje teksty. Z tej wrażliwości urodziły się miłe i pokrzepiające komentarze, które zostawiałyśmy sobie pod postami, aż te nie mogącCzytaj dalej „Krótka historia pewnej znajomości”

Wielka Magia

Są książki, które potrafią zmieniać życie, poprzez prowokowanie do działania i poszukiwań. Przeczytałam ich wiele, ale tylko kilka z nich naprawdę zapadły mi w pamięć. „Wielka Magia” Elisabeth Gilbert jest jak kanapka z masłem orzechowym. Niby nic wykwintnego a potrafi nasycić i poprawić humor.   Dzisiaj nie będę obiektywnym krytykiem, bo nie zamierzam. Dziś jestemCzytaj dalej „Wielka Magia”

Gdzie te autorytety?

Ostatnio często po głowie chodzi mi pytanie: jak zmotywować siebie do pracy twórczej? Bo jest ona niczym niepewna sinusoida, która po wytwornym skoku wzwyż tak samo szybko opada niczym płochliwy nastrój w deszczową pogodę. Czy jest możliwość zapanowania nad weną, nad tym co wszyscy artyści i rzemieślnicy nazywają górnolotnie natchnieniem?  W świecie artystów Jeżeli cośCzytaj dalej „Gdzie te autorytety?”