Utracona żeńskość. Czyli dlaczego przestałam śpiewać

Matka, córka, siostra, opiekunka, przyjaciółka, strażniczka, kochanka. Wiedźma, indywidualistka dzikuska, altruistka, artystka, intelektualistka, romantyczka. Siedziałam w Kręgu Trzynastu Kobiet i patrzyłam na nie wszystkie. Każda inna. I każda przyszła na Krąg z inną jakością i własnym ciężarem. Każda wnosiła coś, czego nie miała ta obok. Piękne. Wysokie. Niskie. Szczupłe, inne większe. Niektóre miały włosy splecioneCzytaj dalej „Utracona żeńskość. Czyli dlaczego przestałam śpiewać”

12-tygodniowy kurs kreatywności

Po półtora roku przerwy, znów chwyciłam „Drogę Artysty”. To niesamowite narzędzie stworzone przez Julię Cameron nie bez powodu święci triumfy na całym świecie. Wydobywa z ludzi głęboko ukrytą kreatywność, odblokowuje twórców, pomaga odkryć zagubione Wewnętrzne Dziecko a w swej najprostszej formie, uczy ludzi dobrze się bawić.  Książka jest podzielona na dwanaście rozdziałów, które przerabia sięCzytaj dalej „12-tygodniowy kurs kreatywności”

Krótka historia pewnej znajomości

Od jakiegoś czasu prowadzę korespondencyjną znajomość z pewną 34-latką. Znalazłyśmy się cztery lata temu, gdy obie prowadziłyśmy amatorskie, choć pełne pasji blogi, po których zostały jedynie adresy widma.   Miałyśmy podobną wrażliwość i kochałyśmy czytać swoje teksty. Z tej wrażliwości urodziły się miłe i pokrzepiające komentarze, które zostawiałyśmy sobie pod postami, aż te nie mogącCzytaj dalej „Krótka historia pewnej znajomości”

Wielka Magia

Są książki, które potrafią zmieniać życie, poprzez prowokowanie do działania i poszukiwań. Przeczytałam ich wiele, ale tylko kilka z nich naprawdę zapadły mi w pamięć. „Wielka Magia” Elisabeth Gilbert jest jak kanapka z masłem orzechowym. Niby nic wykwintnego a potrafi nasycić i poprawić humor.   Dzisiaj nie będę obiektywnym krytykiem, bo nie zamierzam. Dziś jestemCzytaj dalej „Wielka Magia”

Po co nam warsztat?

Dobry nawyk drąży umysł niczym regularna kropla wody litą skałę. Tylko kreatywne, choć powtarzalne metody uczynią z nas mistrza we własnym fachu. Od ponad roku moje poranki wyglądają podobnie. Wstaję około szóstej rano, zaparzam wielki kubek mocnej kawy z cynamonem i zasiadam do dziennika. Zapisuję każdy dzień, wszystkie myśli i pomysły; przelewam wnętrze na zewnątrz.Czytaj dalej „Po co nam warsztat?”

Nadchodzą zmiany…

Czym byłoby nasze życie bez ciągłych zmian i prób ulepszania rzeczy, które tworzymy? Byłoby ledwie przystankiem na którym utknęliśmy. Bo przecież życie wymaga od nas wysiłku, by posuwać się do przodu; by ewoluować łagodnie choć zauważalnie. Uczucie, że czas najwyższy podjąć konkretne działania towarzyszyło mi już od ponad pół roku. Przez ostatnie miesiące natężyło sięCzytaj dalej „Nadchodzą zmiany…”

Drewniane objęcia

Odkryłam ostatnio bardzo ciekawą rzecz. Że  jako dzieci wiedzieliśmy lepiej, bo żyliśmy bliżej siebie samych. Byliśmy świadomi na swój własny, nienazwany sposób a większość z nas była szczęśliwa nie z jakiegoś konkretnego powodu, lecz po prostu z faktu naturalnego oddychania. Co się zatem stało na drodze ku dorosłości? Mogę oczywiście mówić tylko za siebie, leczCzytaj dalej „Drewniane objęcia”

Gdzie te autorytety?

Ostatnio często po głowie chodzi mi pytanie: jak zmotywować siebie do pracy twórczej? Bo jest ona niczym niepewna sinusoida, która po wytwornym skoku wzwyż tak samo szybko opada niczym płochliwy nastrój w deszczową pogodę. Czy jest możliwość zapanowania nad weną, nad tym co wszyscy artyści i rzemieślnicy nazywają górnolotnie natchnieniem?  W świecie artystów Jeżeli cośCzytaj dalej „Gdzie te autorytety?”

Bogactwo wyobraźni

Po co nam właściwie wyobraźnia? Czy na co dzień jest pomocna czy rozpraszająca? Jak możemy ją wykorzystać w pracy i podczas codziennych domowych zajęć? Benefity z wyobraźni Sławny fizyk, Albert Einstein nie zmodyfikowałby newtonowskiej mechaniki klasycznej, gdyby nie wyobraźnia z której czerpał. Sam z resztą zwykł mówić że wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy. Dlaczego? Bo,Czytaj dalej „Bogactwo wyobraźni”

Terra incognita- kim jesteś?

Ludzie są tak skonstruowanymi istotami, że aby dobrze funkcjonować w świecie stwarzają sobie etykiety. Są dobrzy, źli, spokojni, szaleni. Nazywamy siebie artystami, intelektualistami, mędrcami, analitykami, introwertykami, ekstrawertykami, ekscentrykami, niekiedy socjopatami. Po co nam tyle etykiet? Sens szufladek Im bardziej siebie określamy, tym bardziej ,mamy poczucie że coś o sobie wiemy. Nie jesteśmy dla siebie nieznanymCzytaj dalej „Terra incognita- kim jesteś?”