Zabawy (z) umykającym czasem

Siedzę w małej, kompaktowej kuchniprzy blacie, który pełni rolę biurka;patrzę na ogromne płatki śniegu,które zasypują Sopot i myślę sobie,że czas jest względny. Jak złudzenie.Niby nie istnieje – bo jest umową, a jednak boleśnie konkretyzuje sięw okresie deadline’u. O szóstej rano, gdy jak co dzieńspisywałam uczucia i refleksje, po raz piąty przekreśliłam datę– jedynkę zastąpiłam cyfrąCzytaj dalej „Zabawy (z) umykającym czasem”

W intymnej bliskości obiektywu

Przeczytałam kiedyś, że w zdjęciu portretowym człowiekawyraża się stosunek emocjonalny fotografa do tej osoby.I pewnie analogicznie jest tak samo z obrazem czy rysunkiem. Kiedy więc patrzę na ostatnie fotografie, którezrobił mi ów człowiek widzę miłość, radość i szczęście. Moje oczy błyszczą – jest w nich głębokie życie i tak wiele warstw. Uchwycił to, o czymCzytaj dalej „W intymnej bliskości obiektywu”

Współcześni nomadzi. Zmianę mamy we krwi

Kiedy mama opowiada o mnie koleżankom mówi: „prowadzi koczowniczy tryb życia”. Brzmi zabawnie,bo jest mocno podkoloryzowane.Słysząc to, zawsze się uśmiecham. W moim odczuciu,tryb życia jaki wiodę daleki jest od nomadyczności,choć w perspektywie „typowego” Polaka, może tak wyglądać. Bo dużo tu zmiany.Płynności. Niestabilności.Niepewności.Powietrza.Eteru. Czyli tego, czego „typowy dorosły”unika, bo się boi. Zamuruj, zabetonuj,ustal, podpisz,zapewnij,na zawsze. ACzytaj dalej „Współcześni nomadzi. Zmianę mamy we krwi”

Rzeczy, które zawsze chciałam zrobić, ale się bałam

Podczas majówki stworzyłam listę, która składa się z 26 punktów. Zatytułowałam ją: „TO DO” LISTA RZECZY, KTÓRE ZAWSZE CHCIAŁAM SPRÓBOWAĆ, ALE SIĘ BAŁAM. A wszystko pod wpływem filmu, który obejrzałam w jeden z tych wolnych dni: „Then Came You”. Główna bohaterka też miała taką listę. Zatytułowała ją: „LISTA RZECZY DO ZROBIENIA PRZED ŚMIERCIĄ”. Bo choć miałaCzytaj dalej „Rzeczy, które zawsze chciałam zrobić, ale się bałam”