Sebastianie. Z góry przepraszam, że na blogu zamieściłam nasze zdjęcia. Nie miałam innych, które nadawałyby się na okazję tego wpisu. Bo tematem ma być „zabawa”. Dziś, z kolegą z pracy zrobiliśmy sobie kilka zdjęć przy okazji świątecznej atmosfery jaka panowała w firmie. Mikołaj, mnóstwo lampek choinkowych, wesołe piosenki, pierniki, poczęstunek, mnóstwo ludzi i mnóstwo śmiechu.Czytaj dalej „Spokojnie! Mam to pod (wieczną) kontrolą”
Tagi archiwum: featured
Ile w nas prawdy, gdy nikt nie patrzy?
-Czemu nie kupisz sobie maty – zapytałam koleżankę, która od roku wytrwale chodzi na zajęcia jogi. -Ale po co? W studiu mają mnóstwo – odparła. -Jeśli będziesz miała własną, w końcu będziesz mogła rozpocząć praktykę własną. W domowym zaciszu. Tylko ty, cisza i mata. -E tam. Ćwiczyć samej? Po co? Nie chcę. Nuda. Potrzebuję innychCzytaj dalej „Ile w nas prawdy, gdy nikt nie patrzy?”
Krok za krokiem
Jak to się dzieje, że wraz z wiekiem wydaje się, że doba jest krótsza? Jak to możliwe, że mimo postępu technologicznego, który miał ułatwiać życie, komplikujemy je coraz bardziej i tracimy kontakt z tym, co naprawdę ważne? Jak do tego doszło, że przestajemy siebie rozumieć i mieć czas na samopoznanie? A współczesne kursy medytacji sameCzytaj dalej „Krok za krokiem”
And again…
-To co? Dziś kolejna przeprowadzka? Pyta mnie mój kolega z redakcji. -Która to już? Szósta? – dopytuje. Liczba, którą mu podałam sprawiła, że zaniemówił. -Jak to: DWUDZIESTA TRZECIA??? Tak. Dwadzieścia trzy. Dokładnie tyle razy przeprowadzałam się w swoim krótkim, bo zaledwie 33-letnim życiu. Dużo? Tak, ja też myślę, że dużo. A najzabawniejsze jest to, żeCzytaj dalej „And again…”
Punkt „zero”
Punkt „zero” – tak nazwałam moment życia w którym jestem. Czyli czas zawieszenia. Etap w którym nie ma niczego, prócz zmian. Przeszłość odeszła, a przyszłości jeszcze nie ma. Uświadomiłam sobie, że nie mogę dłużej żyć tak, jak żyłam – to nie działało. Nie wiem jeszcze w jakim kierunku pójdę. Nie wiem, co będzie. Ani kimCzytaj dalej „Punkt „zero””
Szukając sensu w życiu pełnym zmian
Oto luksusowy problem współczesnego człowieka, który żyje w świecie pokoju i pełnej lodówki – gdzie i za ile kupić mieszkanie? Czy wybrać klitkę w centrum miasta, czy większe ale dalej? Pytanie ważne, bo przecież w perspektywie jest 30-letnie spłacanie kredytu i powracanie wciąż w to samo miejsce. Niekiedy po trudnym dniu, będę chciała schować sięCzytaj dalej „Szukając sensu w życiu pełnym zmian”
Niewygodna prawda jest zawsze bezcenna
Czy wiesz, co to znaczy żyć w prawdzie? Ja myślałam, że wiem. Przynajmniej tak mi się wydawało. Ciało jednak twierdziło inaczej. Bo gdy odcinasz się od uczuć, i nie przyznajesz się do prawdy, to wiedz, że ciało z pewnością ci ją pokaże. Jak? Na różne sposoby: chorobą. Wiecznym zmęczeniem. Bólem. Odrętwieniem. I będzie robić toCzytaj dalej „Niewygodna prawda jest zawsze bezcenna”
Gdy odpuszczasz, dzieją się cuda
Pisałam już, że kocham piec i gotować, prawda? Tak. Na pewno pisałam. Z tysiąc razy, więc pewnie pisanie o tym po raz enty wydaje się nudne. Dziś więc podejdę do czynności kulinarnych z lupą, jak naukowiec, który bada nieznane rośliny. Otóż odkryłam, że pieczenie może być nie tylko fantastyczną terapią ale również miernikiem emocji. CzyCzytaj dalej „Gdy odpuszczasz, dzieją się cuda”
Każdy pies wie, co czujesz
Zawsze zastanawia mnie jak to możliwe, że psy wyczuwają emocje i nastroje. To chyba najbardziej empatyczne i wrażliwe istoty pod słońcem, choć same tego nie wiedzą. Luna wyczuwa w domu stres i lęk. I sama zaczyna się bać. Popiskuje, jest niespokojna, leży w jednym miejscu, a za chwilę idzie w kolejne. Leży parę minut iCzytaj dalej „Każdy pies wie, co czujesz”
Nowe początki
Ile razy możemy zaczynać od nowa? Tyle razy, ile chcemy. To cytat z filmu „Drugi Hotel Marigold”. wypowiedziany przez jedną z głównych bohaterek, osiemdziesięcioletnią Evelyn Greenslade. I choć to tylko ckliwa komedia, to jednak słowa zapadły mi głęboko w pamięć. Powtarzam je sobie – przed snem i o poranku, jako odpowiedź na tysiąc pytań. BoCzytaj dalej „Nowe początki”