Archiwa tagu: Internet

Dwie wredne Mordy

Zdołaliście zapewne zauważyć, że wpisów we wrześniu było mniej. Miały na to wpływ dwie rzeczy: cudza krytyka i stres. O tym jak te dwie niesympatyczne Mordy wzajemnie się łączą i na siebie wpływają miałam przekonać się w ciągu minionego miesiąca…

6304602962_4b46a762d2_b


Okej. Krytyka jest nieodłącznym elementem życia; potrafi być budująca i popychać naprzód o ile jest konstruktywna i rzetelna. Ale moja taka nie była, wręcz przeciwnie. Usłyszałam że jestem ZBYT idealistycznie nastawiona do świata, ZBYT łagodna, miła a co najgorsze- subiektywna. O tak! Bycie miłym i mającym swoje zdanie to paskudne cechy charakteru. Miłych ludzi trzeba tępić co by się nie rozmnożyli poprzez pączkowanie.

Za mało mięsa w pani tekstach– usłyszałam od redaktorki znanego internetowego portalu.

Pani jest idealistką a takie idealistyczne, opiniotwórcze teksty brzmią sekciarsko– powiedział redaktor innej strony.

Zainteresowania (wyczytuje redaktorka z mojego CV): wegetarianizm, prawa zwierząt, filozofia Wschodu, dietetyka… Same minusy. Przykro mi.

I wiele podobnych.

Pominę już sam fakt absurdalności zarzutów a skupię się na obserwacji własnej- niezależnie od źródła krytyki i sposobu w jaki zostanie przekazana, nie zdołamy jej udźwignąć jeżeli jesteśmy osobami mało zdystansowanymi, słabymi psychicznie, lub permanentnie zestresowanymi. Niewłaściwie przyjęta i nieprzefiltrowana krytyka będzie po prostu ciężarem uniemożliwiającym dalsze sprawne funkcjonowanie na polu na którym zostaliśmy pokrzywdzeni.

A ja do osób odpornych nie należę i w dodatku nieustannie się stresuję przez co psychiczny system immunologiczny bywa nadszarpywany w nadmiarze. I kiedy tak dzień co dzień czuję przyspieszone bicie serca i niemiarowy oddech, to po trudnym dniu, zasiadając w domu do biurka chciałabym choć przez chwilę poczuć jak odpływam. Zaufać temu, co palce wystukują na klawiaturze- nie oceniać, nie gonić, cieszyć się i trwać w akcie kreatywnego tworzenia. Nawet, jeśli nie jest niczym nowym, nawet jeżeli nie burzy zastanego porządku świata, nawet jeśli jest ckliwe i infantylne, to takie jest bo jest moje.

Po takiej krytyce nie dałam rady. Palce straciły giętkość; buntowały się przeciw choćby krótkiemu zdaniu wypisanemu w twórczym, niemal ekstatycznym szale. Umysł zasnął. Osunął się letarg produkując mechaniczną myśl- jak się nie wychylisz to cię nie zobaczą. A jak nie zobaczą, to jesteś bezpieczny.

Może i jestem wielką idealistką, marzycielką bujającą w niebieskich chmurach. Może nie napiszę dobrego reportażu, bo nie potrafię nie posiadać opinii. Może nigdy niczego nie wydam… Ale może w końcu, kiedy oddzielę cudzą krytykę od samej siebie zdobędę się na wierność i uczciwość względem dziecka, które siedzi w moim sercu. Stres je zabija. Powoli, początkowo niezauważalnie wkrada się do małego pokoju i zjada wszystkie nieładne, szmaciane zabawki. Aż pewnego dnia, nie ma już się czym pobawić. Stres zabija odporność, krytyka pozbawia wiary w talenty i życie nagle zaczyna być wieczną jesienią.

Strzeżcie się Mord, strzeżcie się wrednych Krytyków. Pamiętajcie, że brak wiary w samego siebie często wiąże się ze starą raną zadaną przez realną osobę. Zlokalizujcie ją w myślach a następnie odeślijcie do domu. A jeżeli przeżyliście trudny dzień lub doświadczacie sporo stresu zadbajcie o siebie. Wskazane remedium to ciepły koc, ulubiona herbata ze kolorowego kubka, mała słodycz, spacer, i dobra książka. I nie zapomnijcie siebie przytulić. Nic tak dobrze nie przepędza Mordy jak prawdziwa miłość.


Zdjęcie: Faisal Alrajhi, www.flickr.com

Reklamy

Prokrastynacja- gdzie gubisz swój czas?

TV Nayyar 104902

W najnowszym odcinku Big Bang Theory, paczka przyjaciół nerdów postanawia, że zrobi sobie tzw. scientific retreat, czyli weekend z nauką. W tym celu wysyłają dziewczyny do Vegas, a sami spotykają się w mieszkaniu jednego z nich by wymyślić przełomowy wynalazek. Spisują więc początkowo na kartce mniej lub bardziej błyskotliwe pomysły a potem… płynnie przechodzą do oglądania filmów z lat 80., wyszukują w internecie tańczące pingwiny lub śledzą co ciekawego oferuje Amazon.


Prokrastynacja- inaczej zwlekanie, przekładanie i opóźnianie zrobienia tego co dawno powinniśmy byli zrobić. Cecha ta jest widoczna u ludzi młodych- obecnych 20 i 30-latków. Powoduje ją przytłaczająca ilość wrażeń, bombardująca nas przez środki masowego przekazu, w rezultacie czego stajemy się konsumentami szumu informacyjnego. Widzimy i słyszymy, ale nie wyciągamy z tego żadnych wniosków. Wiadomości jest za dużo, a te ważniejsze nie mają siły przebicia między plotkami o celebrytach a nowinkami ze świata technologii. Poza tym trudno dziś oddzielić fakty od opinii.

bbth

Prokrastynacja jest także charakterystyczna dla ludzi leniwych, hedonistów lub niezmotywowanych, którym umyka cel własnej pracy. Nasi rodzice nie mieli tylu narzędzi do rozrywki. Żyli prosto i według tradycyjnych schematów a przy tym codzienność nie była kolorowa jak dziś. Ich problemem była niedostępność środków, w przeciwieństwie do aktualnego nadmiaru jaki mamy na wyciągnięcie ręki. Żyjemy w czasach możliwości a zachcianki są by je natychmiastowo realizować. Jesteśmy niecierpliwi i pragniemy szybkich efektów. Tymczasem aby coś osiągnąć, potrzebujemy lat. By móc utrzymać się na elastycznym rynku, musimy posiadać otwarty umysł, chęci do zmian, otwartość, odrobinę zdeterminowania i przede wszystkim solidną wytrwałość. Nie wierząc w owoce nauki czy osobistego poświęcenia, bardzo łatwo jest ulec pokusie wymówek, by odłożyć nudne lub trudne zajęcie na później. Wszak okna w sypialni powinny zostać umyte NATYCHMIAST a wszystko inne poczeka.

Na co zwykle marnotrawimy swój cenny czas?

Po pierwsze i co proste do przewidzenia- na internet (głównie Facebook, Youtube, Twitter, Google+, Allegro, portale muzyczne i filmowe).

Po drugie– na gry (RPG, konsole, gry na komórkach, gry on-line a nawet jakże znów popularne planszówki)

Po trzecie– na filmy, książki, komiksy (podpisuję się tu obiema rękoma). Zaawansowani prokrastynaci potrafią nawet jednej nocy przeczytać grubą książkę, lub obejrzeć cały sezon ulubionego serialu!

Po czwarte (i nareszcie zaczynamy się fizycznie ruszać)- na niepotrzebne zakupy, sport, siłownię, sprzątanie mieszkania (nie żartowałam z tymi oknami).

I po piąte– wszystko inne, wszystko co tylko wy sami jesteście w stanie wymyślić, by uniknąć robienia tego, co niewygodne lub dalekie od zabawy.

I dlatego tak ważne jest by robić to, co kochamy. Oczywiście nie unikniemy nauki i poświęceń na drodze do upragnionego celu, ale mając przed sobą wytyczoną drogę z kierunkowskazami, niwelujemy okazje do umysłowego rozproszenia. Koncentracja przybliża do celu, bo skraca czas nauki. I pamiętaj, „…znajdź w sobie pasję, potem zacznij na niej zarabiać i już nigdy nie będziesz musiał pracować”. (cytat ze strony: http://www.michalpasterski.pl).

Zdjęcia:
1.) http://www.tvandfilmreview.com
2.) http://www.bigbangtheory.wikia.com