Syndrom „Czarnej Owcy”

Masz czasem wrażenie, że nie pasujesz do własnej rodziny? Że jesteś tak całkowicie różny i odstający, że aż nieprawdopodobne, że trafiłeś właśnie tu? Ja tak miałam przez całe życie. Zawsze inna, zawsze pod prąd. Podczas, gdy nadrzędną cechą większości osób w mojej rodzinie był ekstrawertyzm oraz całkowite przystosowanie, to ja miałam odwrotnie. Nie lubiłam spotkańCzytaj dalej „Syndrom „Czarnej Owcy””

Chorujesz? Uważaj. Dla lekarza jesteś tylko maszyną z wadliwą częścią

„Epoka po antybiotykach będzie oznaczała w praktyce koniec takiej medycyny, jaką dziś znamy. Zdarzenia tak banalne, jak angina lub podrapane kolana, mogą znowu być, jak przed laty przyczyną śmierci” Dr Margaret Chan Nie przydarza mi się to często. Właściwie, nie przydarza mi się to nigdy. Ale przecież jestem tylko człowiekiem. Silnym i słabym jednocześnie. ZaczęłoCzytaj dalej „Chorujesz? Uważaj. Dla lekarza jesteś tylko maszyną z wadliwą częścią”

Babka orkiszowa

Pamiętam niemal każdą niedzielę spędzoną u babci za Grudziądzem. Pamiętam je ze względu na to, że zjeżdżała się wówczas cała rodzina a to sprawiało, że czułam się częścią czegoś większego. Byłam przynależna. Stanowiłam element większej układanki. Wielopokoleniowej rodziny. Babcia czekała na nas z obiadem i kompotem z gruszek, które rosły w ogródku. A po obiedzieCzytaj dalej „Babka orkiszowa”

Poradnik łasucha

Gdyby jakiś laik przypadkiem otworzył moją kuchenną szafkę, pomyślałby zapewne, że w tym domu mieszka osobliwy chemik. Szafki bowiem zawierają dziesiątki produktów o mało wdzięcznych nazwach: ksylitol, erytrol, malitol, karob, demerara. Cóż to takiego? Ci, co lubią eksperymentować w kuchni i choć raz w życiu odwiedzili sklep ze zdrową żywnością, wiedzą, że pod obcymi nazwami kryją sięCzytaj dalej „Poradnik łasucha”

W swoją stronę

Zaczęło się jedenaście lat temu. choć to nie była moja pierwsza próba, lecz druga lub trzecia, przy czym obie spaliły na panewce. Pierwszy raz starałam się rok wcześniej, gdy mieszkałam w akademiku. Do małej pokojowej lodówki włożyłam sześć pasztetów sojowych i dwie paczki sojowych wędlin. Kupiłam cztery kilo ziemniaków i surową marchewkę. Myślałam, że toCzytaj dalej „W swoją stronę”

Dobra marka- znana marka

Marketing jest dziś nieodłączną częścią każdego większego, czy mniejszego biznesu. Bez niego nie pociągniemy długo na rynku, nawet niszowym czy nietypowym, a jeżeli damy radę to w perspektywie czasu nie będziemy rozpoznawalni. A szkoda by było zginąć w gąszczu nic nieznaczących choć krzykliwych marek. Podyplomówka z content marketingu zrobiła mi wodę z mózgu, bo otoCzytaj dalej „Dobra marka- znana marka”

Chciwość

Zadaję sobie ostatnio pytanie dokąd zmierza świat. Próby wycinki drzew Puszczy Białowieskiej, „niebezpieczni weganie i rowerzyści”, świat na podsłuchu, żądza, chciwość, restrukturyzacje… Czy świat ostatnio oszalał i zmierza do samozagłady czy było tak zawsze? Z tą samozagładą to oczywiście lekka przesada, ale w kontekście ostatnich wydarzeń zaczynam się niepokoić nie na żarty. Czy nie możnaCzytaj dalej „Chciwość”