Wracam do Domu

Wyjazdy do rodzinnego domu na wieś są tak samo potrzebne jak regularne odosobnienia i branie urlopu. To takie BHP energetyczne. Zawsze kiedy tu wracam coś we mnie na nowo odżywa. Przestrzenie, w których umarły nadzieje, znów wypełniają się życiem, wiarą, pomysłem. I nie wiem czy chodzi o sam pobyt na wsi, o mokrą ziemię, czyCzytaj dalej „Wracam do Domu”

Żeńskie-Męskie. Ile w nas Kobiety, a ile Mężczyzny?

Jakiś czas temu przyszła do mnie taka myśl: że jeśli podkręcimy światło, tym bardziej pogłębimy cień. Odkrywcze prawda? Brawa dla tej pani! 🙂 Jednak jakże łatwo zapomnieć o prawach fizyki, które mają również zastosowanie w rozwoju wewnętrznym. Bo zobacz. Im bardziej skupiamy się na inwestowaniu energii w to co dobre, przejrzyste i pełne miłości, tym corazCzytaj dalej „Żeńskie-Męskie. Ile w nas Kobiety, a ile Mężczyzny?”

Wiek średni: urodziny, a może ponowne narodziny?

12 października będę obchodziła 34. urodziny. Czy to już podpada pod wiek średni? Taki półmetek życia, przy sprzyjających wiatrach. Choć nigdy niczego nie można wykluczyć. Może to końcówka, a może dopiero początek pięknej drogi? Musicie wiedzieć, że nigdy nie lubiłam swoich urodzin. To w ten dzień zwykle następowało apogeum smutku i poczucia samotności. W ubiegłymCzytaj dalej „Wiek średni: urodziny, a może ponowne narodziny?”

Święto Mabon – równonoc jesienna jako okazja do praktyki wdzięczności

Pewna bardzo mądra kobieta uświadomiła mi jakiś czas temu, że łatwo nam przeoczyć własny rozwój. Z powodu skromności? Ślepoty? Być może. Ale częstszą przyczyną jest jednak nasze wgrane „oprogramowanie”. Bo czyż nie jest tak, że od dziecka zamiast chwalić wciąż nas krytykowano? Zamiast skupić się na tym, co dobre na tym co wychodzi i idzieCzytaj dalej „Święto Mabon – równonoc jesienna jako okazja do praktyki wdzięczności”

„Piękna” marynarka i ukryty Skarb

Był sobie kiedyś ubogi człowiek, który całe życie chciał być dobrze ubrany. Kiedy więc po latach wrzucania groszy do skarbonki udał się do najtańszego krawca w mieście, wysypał mu na ladę wszystkie oszczędności. -Proszę mi za to uszyć marynarkę. -Cóż, to niewiele – rzekł krawiec, który przeliczył pieniądze. -Wydaje mi się, że starczy na taką,Czytaj dalej „„Piękna” marynarka i ukryty Skarb”

Opowieści z Sopockiego Wzgórza

Choć data w kalendarzu wskazuje, że lato wciąż trwa, to mam wrażenie, że tylko umownie. Świat o szóstej rano jest bowiem otulony rudobrązowym płaszczem Pani Jesień. Czułam to już pod koniec sierpnia. W powietrzu, które było inne. Chłodne, rześkie, pachnące mokrą ziemią i suchymi liśćmi, które opuściły korony drzew. Z ust zaczęła wydobywać się para.Czytaj dalej „Opowieści z Sopockiego Wzgórza”

Indywidualizm vs. Wspólnota. Jak to pogodzić?

Zupełnie niedawno uczestniczyłam w wyjątkowym wydarzeniu przygotowanym dla jednej z naszych kręgowych kobiet. Ola już za kilka tygodni po raz pierwszy  zostanie mamą. Żeby móc celebrować ten magiczny czas spotkałyśmy się w przy ognisku – każda z podarkiem i życzeniami na nową drogą życia. Bo przecież dla kobiety to swoista brama. Oto kończy pewien etap.Czytaj dalej „Indywidualizm vs. Wspólnota. Jak to pogodzić?”

Świat jest wielki, a ja malutka

Jest taka przypowieść o starożytnym filozofie, spisana przez jezuickiego duchownego, Anthony’ego de Mello. Nosi tytuł „Sokrates na targu”. Jest mi bliska- bo pokazuje jak bardzo lgniemy do tego, co materialne. I jak trudno jest porzucić pomysły, że czegoś wciąż nam brak. SOKRATES NA TARGU Będąc prawdziwym filozofem, Sokrates wierzył, że człowiek mądry będzie instynktownie wiódłCzytaj dalej „Świat jest wielki, a ja malutka”

Życiowa ewolucja. Jak wybrać spośród wielu dróg?

Wielość, różnorodność, możliwości. Jak wybrać to, co będzie nam służyć w życiu bez popadania w skrajność? Zawsze miałam z tym problem. Nie z tym, że interesuje mnie tak wiele rzeczy. Raczej z tym, że nie wypada. Że być może powinnam się określić i trzymać kurczowo jednej idei. Bo przecież większość ludzi tak robi – określaCzytaj dalej „Życiowa ewolucja. Jak wybrać spośród wielu dróg?”

Kręgi Kobiet. W drodze do siebie

A więc wróciłam. Kto czytał ostatni wpis, ten wie, że jechałam w okolice Tarnowskich Gór na ważne dla mnie wydarzenie. Nie chciałam pisać wtedy o nim zbyt wiele. Chciałam zostać z tym wszystkim i nie rozmieniać uczuć na drobne. Teraz mogę i chcę napisać więcej, bo to, co miało się osadzić, już się osadziło, choćCzytaj dalej „Kręgi Kobiet. W drodze do siebie”