Demeter, Hestia i Artemida. Boginiczne archetypy w każdej kobiecie

Listopad to ważny czas dla mnie i dla Luny. Bo dokładnie trzy lata temu zaczęła się nasza wspólna wędrówka. Pies odnalazł człowieka i człowiek odnalazł psa. Pamiętam, że to był deszczowy dzień. Gdańskie schronisko tonęło w błocie. W „Promyku” było mnóstwo ludzi: wolontariusze, dzieci i szkolne wycieczki. Decyzję o wzięciu psa ze schroniska podjęliśmy z MichałemCzytaj dalej „Demeter, Hestia i Artemida. Boginiczne archetypy w każdej kobiecie”

Opowieści z Sopockiego Wzgórza

Choć data w kalendarzu wskazuje, że lato wciąż trwa, to mam wrażenie, że tylko umownie. Świat o szóstej rano jest bowiem otulony rudobrązowym płaszczem Pani Jesień. Czułam to już pod koniec sierpnia. W powietrzu, które było inne. Chłodne, rześkie, pachnące mokrą ziemią i suchymi liśćmi, które opuściły korony drzew. Z ust zaczęła wydobywać się para.Czytaj dalej „Opowieści z Sopockiego Wzgórza”

Urok małego. Ciasne ale własne

Całe życie marzyłam o domu z ogrodem. Wiecie, takim jak w książkach z gatunku”sielski obyczaj”. Drewniany, ze spiczastym dachem. Miał mieć kilka przestronnych pokoi, piętro, dużą kuchnię i ceglany kominek. Przy domu miał być ogród z warzywniakiem oraz zagroda pełna przygarniętych zwierzaków. Życie jednak potoczyło się trochę inaczej. I nie tylko życie, ale i myśli,Czytaj dalej „Urok małego. Ciasne ale własne”

Pół roku bycia singlem. Co się zmieniło?

I oto nareszcie jesteśmy na swoim. Po 24 życiowych przeprowadzkach. Po mieszkaniu kątem u znajomych. Po licznych wynajmach, kaucjach, zwrotach i noszeniu kartonów w górę i w dół. W tych wszystkich miejscach zostawiłam po cząstce siebie. Ale i urosłam o nowe zmiany. W niektórych mieszkaniach trochę zmądrzałam, a w innych totalnie zgłupiałam. Kochałam, związywałam się, zrywałamCzytaj dalej „Pół roku bycia singlem. Co się zmieniło?”