Eros. Porozmawiajmy o przyjemności

Dziś będzie temat, który od dawna odkładałam na półkę. I choć kilka razy przeszło mi przez myśl, żeby poruszyć ten wątek, ostatecznie zawsze rezygnowałam. Bo: nie wypada nie dotyczy mnie nie jestem zainteresowana to głupie/śmieszne/nie na miejscu. Seks. Jakiś czas temu zostałam zaproszona do grupy na Facebooku, którym tematem przewodnim jest „seks bez wstydu”. AleCzytaj dalej „Eros. Porozmawiajmy o przyjemności”

Boginie Błota. Czyli dlaczego każda z nas musi czasem sięgnąć dna

Musicie wiedzieć, że ostatni miesiąc był dla mnie trudnym czasem. Zaczęło się przed moimi urodzinami. Silne uczucie smutku i poczucia społecznego odrzucenia złapały mnie za gardło i nie odpuszczały nawet na moment. Kobiety, przyjaciele, znajomi, sąsiedzi, i dusze spotykane na leśnej drodze odrzucały mnie za to, kim jestem. Tak przynajmniej czułam. Wszystko czym sobie doraźnie „pomagałam”Czytaj dalej „Boginie Błota. Czyli dlaczego każda z nas musi czasem sięgnąć dna”

Wracam do Domu

Wyjazdy do rodzinnego domu na wieś są tak samo potrzebne jak regularne odosobnienia i branie urlopu. To takie BHP energetyczne. Zawsze kiedy tu wracam coś we mnie na nowo odżywa. Przestrzenie, w których umarły nadzieje, znów wypełniają się życiem, wiarą, pomysłem. I nie wiem czy chodzi o sam pobyt na wsi, o mokrą ziemię, czyCzytaj dalej „Wracam do Domu”

Żeńskie-Męskie. Ile w nas Kobiety, a ile Mężczyzny?

Jakiś czas temu przyszła do mnie taka myśl: że jeśli podkręcimy światło, tym bardziej pogłębimy cień. Odkrywcze prawda? Brawa dla tej pani! 🙂 Jednak jakże łatwo zapomnieć o prawach fizyki, które mają również zastosowanie w rozwoju wewnętrznym. Bo zobacz. Im bardziej skupiamy się na inwestowaniu energii w to co dobre, przejrzyste i pełne miłości, tym corazCzytaj dalej „Żeńskie-Męskie. Ile w nas Kobiety, a ile Mężczyzny?”

Wiek średni: urodziny, a może ponowne narodziny?

12 października będę obchodziła 34. urodziny. Czy to już podpada pod wiek średni? Taki półmetek życia, przy sprzyjających wiatrach. Choć nigdy niczego nie można wykluczyć. Może to końcówka, a może dopiero początek pięknej drogi? Musicie wiedzieć, że nigdy nie lubiłam swoich urodzin. To w ten dzień zwykle następowało apogeum smutku i poczucia samotności. W ubiegłymCzytaj dalej „Wiek średni: urodziny, a może ponowne narodziny?”

Uniwersalizacja społeczeństwa. Dobry powód, by w końcu się zbuntować

Choć do swojej kawalerki wprowadziłam się pod koniec lutego, to wciąż jeszcze jest trochę do zrobienia. Ale bez presji. Bez pośpiechu. Powoli. W miarę możliwości. Dwadzieścia cztery przeprowadzki w życiu nauczyły mnie jednego: gromadź jak najmniej. Pozbywaj się na bieżąco tego, czego nie potrzebujesz. Rozdawaj, dziel się, utylizuj. Dbam o przestrzeń. Bo lubię mieć miejsce.Czytaj dalej „Uniwersalizacja społeczeństwa. Dobry powód, by w końcu się zbuntować”

Święto Mabon – równonoc jesienna jako okazja do praktyki wdzięczności

Pewna bardzo mądra kobieta uświadomiła mi jakiś czas temu, że łatwo nam przeoczyć własny rozwój. Z powodu skromności? Ślepoty? Być może. Ale częstszą przyczyną jest jednak nasze wgrane „oprogramowanie”. Bo czyż nie jest tak, że od dziecka zamiast chwalić wciąż nas krytykowano? Zamiast skupić się na tym, co dobre na tym co wychodzi i idzieCzytaj dalej „Święto Mabon – równonoc jesienna jako okazja do praktyki wdzięczności”

„Piękna” marynarka i ukryty Skarb

Był sobie kiedyś ubogi człowiek, który całe życie chciał być dobrze ubrany. Kiedy więc po latach wrzucania groszy do skarbonki udał się do najtańszego krawca w mieście, wysypał mu na ladę wszystkie oszczędności. -Proszę mi za to uszyć marynarkę. -Cóż, to niewiele – rzekł krawiec, który przeliczył pieniądze. -Wydaje mi się, że starczy na taką,Czytaj dalej „„Piękna” marynarka i ukryty Skarb”

Opowieści z Sopockiego Wzgórza

Choć data w kalendarzu wskazuje, że lato wciąż trwa, to mam wrażenie, że tylko umownie. Świat o szóstej rano jest bowiem otulony rudobrązowym płaszczem Pani Jesień. Czułam to już pod koniec sierpnia. W powietrzu, które było inne. Chłodne, rześkie, pachnące mokrą ziemią i suchymi liśćmi, które opuściły korony drzew. Z ust zaczęła wydobywać się para.Czytaj dalej „Opowieści z Sopockiego Wzgórza”

Indywidualizm vs. Wspólnota. Jak to pogodzić?

Zupełnie niedawno uczestniczyłam w wyjątkowym wydarzeniu przygotowanym dla jednej z naszych kręgowych kobiet. Ola już za kilka tygodni po raz pierwszy  zostanie mamą. Żeby móc celebrować ten magiczny czas spotkałyśmy się w przy ognisku – każda z podarkiem i życzeniami na nową drogą życia. Bo przecież dla kobiety to swoista brama. Oto kończy pewien etap.Czytaj dalej „Indywidualizm vs. Wspólnota. Jak to pogodzić?”