Od jakiegoś czasu prowadzę korespondencyjną znajomość z pewną 34-latką. Znalazłyśmy się cztery lata temu, gdy obie prowadziłyśmy amatorskie, choć pełne pasji blogi, po których zostały jedynie adresy widma. Miałyśmy podobną wrażliwość i kochałyśmy czytać swoje teksty. Z tej wrażliwości urodziły się miłe i pokrzepiające komentarze, które zostawiałyśmy sobie pod postami, aż te nie mogącCzytaj dalej „Krótka historia pewnej znajomości”
Archiwa kategorii: smak życia
Piękne, bo zwykłe
Od zawsze mnie zastanawiało skąd ludzie biorą pomysły na książki. Załóżmy, że podczas inspirującego spaceru wpada pisarzowi do głowy pewna myśl, która zahacza się o umysł i trwa tam nieprzerwanie aż wysiedzi złotą ideę. Potem pisarz każdego dnia o tej samej porze siada przy wielkim biurku i tak długo ów pomysł eksploruje aż powstaje zCzytaj dalej „Piękne, bo zwykłe”
Cisza o poranku
Mój szósty zmysł kazał mi otworzyć oczy. Intuicyjnie czułam, że za chwilę zadzwoni budzik. Spojrzałam na zegarek. Za minutę alarm posieka jeszcze spokojne, nie rozedrgane żadnym ruchem powietrze. Jest wolna, pochmurna niedziela która nie wymaga niczego prócz beztroskiego lenistwa. Wstałam więc bez pośpiechu z ciepłego łóżka i zrobiłam śniadanie- kukurydzianą bułkę z tahiną, sałatą, bazyliąCzytaj dalej „Cisza o poranku”
Wegańska Żabianka? Czemu nie!
Uwielbiam ludzi z pasją. Takich, którzy mają w życiu jakiś cel i misję. Lubię ich i wspieram, bo sama staram się iść we własnym kierunku, wybraną przez siebie drogą, choć nie zawsze bywa łatwo. Gdy widzę, jak inni zaczynają spełniać marzenia o własnym biznesie propagując szczytne a przede wszystkim zdrowe i alternatywne idee toCzytaj dalej „Wegańska Żabianka? Czemu nie!”
Cicha wędrówka do korzeni
Zawsze zadziwia mnie ile szczęścia mogą dać najprostsze rzeczy i czynności. A odkąd czytam „Biegnącą z wilkami” do tego, co najprostsze zaczynam powracać z wielką wdzięcznością i otwartym umysłem. Pamiętam jak będąc jeszcze małym skrzatem niewiele potrzebowałam do szczęścia. Odrobinę swobody i rodzicielskiego zaufania oraz łąki i kontakt ze zwierzętami. Zwykle tak spędzałam każde lato-Czytaj dalej „Cicha wędrówka do korzeni”
Dobra marka- znana marka
Marketing jest dziś nieodłączną częścią każdego większego, czy mniejszego biznesu. Bez niego nie pociągniemy długo na rynku, nawet niszowym czy nietypowym, a jeżeli damy radę to w perspektywie czasu nie będziemy rozpoznawalni. A szkoda by było zginąć w gąszczu nic nieznaczących choć krzykliwych marek. Podyplomówka z content marketingu zrobiła mi wodę z mózgu, bo otoCzytaj dalej „Dobra marka- znana marka”
Doświadczeni
Roczne podsumowania i refleksje, mimo iż wydają się nudne, są nam tak samo potrzebne jak szklanka wody po przetańczonej nocy. Bez refleksji nie sposób docenić siebie i własnych przeżyć, a wiele z nich może umknąć niezauważona z powodu zbyt małej jaskrawości i siły przebicia. Myślałam, że to był nudny rok. Właściwie to byłam oCzytaj dalej „Doświadczeni”
Mały Dorosły
Czasem przychodzi taki dzień, w którym zdajemy sobie sprawę, że przestaliśmy być Dzieckiem. I nie chodzi o pierwszą zmarszczkę, czy podjęcie pierwszej, ważnej decyzji. Po prostu podczas chwili ciszy i spokoju zauważamy, że zapomnieliśmy jak to jest się bawić, a zwykły śmiech zastąpiło wieczne marudzenie. Stało się. Oto kolejny człowiek stał się Dorosły w Poważnym Świecie.Czytaj dalej „Mały Dorosły”
Dzień Świstaka
Pamiętacie Dzień Świstaka z Billem Muray’em? Od niedawna czuję się jak Phil, główny bohater filmu Harolda Ramisa, który utknął w jednym dniu; mam dojmujące poczucie zatrzymania się w czasoprzestrzeni. Zwariowałam czy może mam przedwczesny kryzys wieku? Każdy dzień do złudzenia przypomina poprzedni. 5.40 pobudka, 6.30 śniadanie, 7.30 wyjazd do pracy, o 16.00 powrót doCzytaj dalej „Dzień Świstaka”
Niewolnicy wizerunku
Jak cię widzą, tak cię piszą. To oklepane powiedzenie jest dziś wyjątkowo aktualne, bo wygląd decyduje o sukcesie lub porażce. Zdobycie pracy lub podwyżki, znalezienie partnera, przyjaciół i szacunek wśród klientów, to często mało skomplikowana układanka, z czego centralnym puzzlem jest wygląd. Chciałabym aby tak nie było. Ale tak jest. Wydajemy ostatnie pieniądze na modneCzytaj dalej „Niewolnicy wizerunku”