Podobno wiara we własne możliwości jest kluczem, by dojść do upragnionego celu podróży. Turystycznej jak i tej metaforycznej, zwanej życiem, czy życiową misją. Wiem, że głęboka wiara przenosi góry i pompuje mentalne muskuły, ale często nie mam pomysłu skąd ją brać. Gdzie mieszka wiara? Jak ją znaleźć? Jak po nią sięgnąć, gdy brakuje sił byCzytaj dalej „Marzyciele”
Archiwa kategorii: smak życia
I że cię nie opuszczę…
… aż do kryzysu. Aż do znudzenia a może spotkania kogoś lepszego. W krótszej spódnicy. Z lepszym nosem lub szybszym samochodem. Nie opuszczę cię dopóki mi nie przeszkadzasz, dopóki nie chrapiesz i żyjesz na moich warunkach… Nie opuszczę cię aż do śmierci naszych złudzeń. Krótkie jest życie dzisiejszych relacji. Na palcach jednej dłoni mogę policzyćCzytaj dalej „I że cię nie opuszczę…”
Drewniane objęcia
Odkryłam ostatnio bardzo ciekawą rzecz. Że jako dzieci wiedzieliśmy lepiej, bo żyliśmy bliżej siebie samych. Byliśmy świadomi na swój własny, nienazwany sposób a większość z nas była szczęśliwa nie z jakiegoś konkretnego powodu, lecz po prostu z faktu naturalnego oddychania. Co się zatem stało na drodze ku dorosłości? Mogę oczywiście mówić tylko za siebie, leczCzytaj dalej „Drewniane objęcia”
A gdyby tak przekroczyć linię horyzontu?
Sprzedaj lodówkę i jedź dookoła świata -Pewnego dnia straciłem wiarę w to, że Europa to pępek świata- ciągnął Sergio.- To był zwykły dzień, taki sam jak inne. Byłem nauczycielem, miałem więc pewną pracę, dom, narzeczoną… Zdecydowałem, że muszę to wszystko zostawić, przelecieć wielką wodę i znaleźć się tu, w Ameryce Południowej. Zacząłem podróżować i uczyćCzytaj dalej „A gdyby tak przekroczyć linię horyzontu?”
Niech koniec będzie początkiem
Boimy się wszystkich końców. Końca wolności, ostatniego dnia w starej pracy, przeprowadzki, końca związku, końca bycia singlem, studentem, kobietą bez zobowiązań lub kobietą zobowiązaną. Dlaczego tak bardzo boimy się momentów granicznych i tego co zwiastuje metaforyczną śmierć? Śmierć na zakręcie Zmiana jest śmiercią w sensie metaforycznym, symbolizującym utratę czegoś cennego lub znanego, swojskiego i bezpiecznego.Czytaj dalej „Niech koniec będzie początkiem”
Pod prąd
Przechodząc osiem lat temu na wegetarianizm, słyszałam wiele niepochlebnych opinii i powodów, dla których nie powinnam tego robić: „dostaniesz anemii”, „wylądujesz w szpitalu”, „zginiesz marnie”. Minęło osiem lat. Nigdy nie miałam anemii, nie przetaczali mi krwi, żyję i mam się dobrze. Ten post nie jest o tym jak przejść na dietę roślinną, ale o tymCzytaj dalej „Pod prąd”
Po co nam bycie niezwykłym?
Co dzień od nowa silimy się na oryginalność w myśl zasady, że im trudniej, tym lepiej. Skomplikowane sytuacje to ciekawe życie. A może odwrotnie? Im trudniej tym mniej zabawnie? Mało kto z nas otwarcie przyznaje się do prawdziwych zainteresowań i sympatii, w obawie przed śmiesznością lub co gorsza, posądzeniem o banalizm. Grochola? Proszę cię! WCzytaj dalej „Po co nam bycie niezwykłym?”
W życiu chodzi o to, by być dobrym człowiekiem
Stop. Zatrzymaj się na chwilę. Pomyśl. Co zrobiłeś dziś dla innych? Cokolwiek. Niezależnie od wyznawanych wartości, priorytetów i drogi, którą podążamy, w życiu chodzi tylko o jedno- by być dobrym człowiekiem. Tak niewiele a tak wiele. Tak trudno niekiedy być dobrym choćby w drobnych sytuacjach. Dlaczego? Bo to wymaga zapomnienia o swoim wielkim i ciężkimCzytaj dalej „W życiu chodzi o to, by być dobrym człowiekiem”
Piękni 30-letni (?)
Kim są dzisiejsi 30-latkowie? Co osiągnęli i jakie stawiają sobie zadania? Czy różnią się od 30-latków, jakimi byli nasi rodzice? Pokolenie obecnych 30-latków, to ludzie z rocznika 83, 84 a teraz także i 85 (ja sama). Zaczęłam ostatnio obserwować rówieśników, podpytując co robią, kim i z kim są, jak układa im się życie. Czasami nawetCzytaj dalej „Piękni 30-letni (?)”
Kobieta
Uwaga. Tekst jest osobisty i daleki od jakiejkolwiek poprawności politycznej. Zaprzeczę z góry wszelkim domysłom, które mogą się pojawić na początku czytania tekstu- nie jestem feministką. Żałuję, że jestem kobietą. Czasem zastanawiam się jak to możliwe, że nadal tu jesteście. Ostatni wpis sprzed dwóch tygodni a statystyki pokazują,że nadal odwiedzacie stronę, czytacie i śledzicie. DziękujęCzytaj dalej „Kobieta”