Co najmniej 1,5 miliona Polaków rocznie trafia do psychiatry. Większość z nich stanowią kobiety. Tak przynajmniej mówią statystyki. Ja byłam trzy razy. I trzy razy czułam, że popełniam błąd. Nie twierdzę, że ludzie nie powinni chodzić do psychiatry, bo pewnie niektórzy powinni. Znerwicowani, schizofrenicy, z psychozą maniakalno-depresyjną, niedoszli samobójcy. Ale czasem Ci „lżejszego kalibru” chcącCzytaj dalej „Mój przyjaciel, psychiatra”
Archiwa autora: Kamila Gulbicka
Krótka historia pewnej znajomości
Od jakiegoś czasu prowadzę korespondencyjną znajomość z pewną 34-latką. Znalazłyśmy się cztery lata temu, gdy obie prowadziłyśmy amatorskie, choć pełne pasji blogi, po których zostały jedynie adresy widma. Miałyśmy podobną wrażliwość i kochałyśmy czytać swoje teksty. Z tej wrażliwości urodziły się miłe i pokrzepiające komentarze, które zostawiałyśmy sobie pod postami, aż te nie mogącCzytaj dalej „Krótka historia pewnej znajomości”
Piękne, bo zwykłe
Od zawsze mnie zastanawiało skąd ludzie biorą pomysły na książki. Załóżmy, że podczas inspirującego spaceru wpada pisarzowi do głowy pewna myśl, która zahacza się o umysł i trwa tam nieprzerwanie aż wysiedzi złotą ideę. Potem pisarz każdego dnia o tej samej porze siada przy wielkim biurku i tak długo ów pomysł eksploruje aż powstaje zCzytaj dalej „Piękne, bo zwykłe”
Cisza o poranku
Mój szósty zmysł kazał mi otworzyć oczy. Intuicyjnie czułam, że za chwilę zadzwoni budzik. Spojrzałam na zegarek. Za minutę alarm posieka jeszcze spokojne, nie rozedrgane żadnym ruchem powietrze. Jest wolna, pochmurna niedziela która nie wymaga niczego prócz beztroskiego lenistwa. Wstałam więc bez pośpiechu z ciepłego łóżka i zrobiłam śniadanie- kukurydzianą bułkę z tahiną, sałatą, bazyliąCzytaj dalej „Cisza o poranku”
Wegańska Żabianka? Czemu nie!
Uwielbiam ludzi z pasją. Takich, którzy mają w życiu jakiś cel i misję. Lubię ich i wspieram, bo sama staram się iść we własnym kierunku, wybraną przez siebie drogą, choć nie zawsze bywa łatwo. Gdy widzę, jak inni zaczynają spełniać marzenia o własnym biznesie propagując szczytne a przede wszystkim zdrowe i alternatywne idee toCzytaj dalej „Wegańska Żabianka? Czemu nie!”
Cicha wędrówka do korzeni
Zawsze zadziwia mnie ile szczęścia mogą dać najprostsze rzeczy i czynności. A odkąd czytam „Biegnącą z wilkami” do tego, co najprostsze zaczynam powracać z wielką wdzięcznością i otwartym umysłem. Pamiętam jak będąc jeszcze małym skrzatem niewiele potrzebowałam do szczęścia. Odrobinę swobody i rodzicielskiego zaufania oraz łąki i kontakt ze zwierzętami. Zwykle tak spędzałam każde lato-Czytaj dalej „Cicha wędrówka do korzeni”
Biegnąca z wilkami
Tak, wiem. Długo nie pisałam. Po raz kolejny wsiąknęłam w książkę, którą zna zapewne każda kobieta interesująca się własnym samopoznaniem i korzeniami. „Biegnąca z wilkami” zachwyca mnie za każdym razem i co typowe- podczas lektury odkrywam zawsze inne, fascynujące aspekty, których wcześniej tam nie znajdywałam, lub je po prostu marginalizowałam. Właśnie dlatego warto do niejCzytaj dalej „Biegnąca z wilkami”
Dobra marka- znana marka
Marketing jest dziś nieodłączną częścią każdego większego, czy mniejszego biznesu. Bez niego nie pociągniemy długo na rynku, nawet niszowym czy nietypowym, a jeżeli damy radę to w perspektywie czasu nie będziemy rozpoznawalni. A szkoda by było zginąć w gąszczu nic nieznaczących choć krzykliwych marek. Podyplomówka z content marketingu zrobiła mi wodę z mózgu, bo otoCzytaj dalej „Dobra marka- znana marka”
Chciwość
Zadaję sobie ostatnio pytanie dokąd zmierza świat. Próby wycinki drzew Puszczy Białowieskiej, „niebezpieczni weganie i rowerzyści”, świat na podsłuchu, żądza, chciwość, restrukturyzacje… Czy świat ostatnio oszalał i zmierza do samozagłady czy było tak zawsze? Z tą samozagładą to oczywiście lekka przesada, ale w kontekście ostatnich wydarzeń zaczynam się niepokoić nie na żarty. Czy nie możnaCzytaj dalej „Chciwość”
Doświadczeni
Roczne podsumowania i refleksje, mimo iż wydają się nudne, są nam tak samo potrzebne jak szklanka wody po przetańczonej nocy. Bez refleksji nie sposób docenić siebie i własnych przeżyć, a wiele z nich może umknąć niezauważona z powodu zbyt małej jaskrawości i siły przebicia. Myślałam, że to był nudny rok. Właściwie to byłam oCzytaj dalej „Doświadczeni”